Tarnów: Miasto przyjazne dla inwestorów?

 

– Na zablokowaniu rozbudowy największego w Tarnowie centrum handlowego miasto może tylko stracić – uważa prezydent Roman Ciepiela. Ma on na myśli zarówno nowe miejsca pracy, które miały powstać a nie powstaną oraz obawę, że w razie przegranego procesu sądowego, który zapowiada właściciel Gemini, trzeba będzie zapłacić mu odszkodowanie. Zdaniem szefa tarnowskiego samorządu, decyzja radnych odbiła się już echem wśród polskich przedsiębiorców. – Obawiamy się, że miasto będzie omijane przez inwestorów – dodaje prezydent Ciepiela.

– Na pewno poszedł zły sygnał z Tarnowa, że miasto nie jest przyjazne inwestorom i to nie jest dobra wiadomość. Nie wiemy co inwestor zrobi, czy nie będzie się domagał odszkodowania, bo już zapowiedział proces – uzupełnia. Natomiast zdania mieszkańców Tarnowa w sprawie rozbudowy galerii są podzielone, nie brakuje głosów na tak oraz na nie.

gemini_galer

Decyzja radnych zamyka drogę do rozbudowy marketu. Według wyliczeń właściciela galerii Rafała Sonika, miasto dzięki inwestycji zyskałoby około 700 miejsc pracy oraz około 2 miliony złotych do budżetu z tytułu podatku. Te argumenty nie przekonały jednak radnych, którzy zatwierdzili nowy plan zagospodarowania przestrzennego blokujący przebudowę obecnie działającej galerii Gemini. Przypomnijmy, że na decyzję radnych miał też wpływ protest lokalnych przedsiębiorców, którzy obawiali się, że powiększenie centrum handlowego spowoduje upadek ich firm.

Z drugiej strony do końca roku, w wyniku zwolnień grupowych, pracę straci blisko 100 osób zatrudnionych dotychczas w delikatesach Alma oraz w spółdzielni Tarnospin. Co z nimi? Czy szybko się odnajdą na rynku pracy? Czas pokaże.

Posłuchaj Romana Ciepieli:

Posłuchaj mieszkańców:

 

Grzegorz Golec