Tarnów: Nowoczesne pociągi, nie dla wszystkich pasażerów [ZDJĘCIA]

 

Nowoczesne składy wjeżdżają na tory między Tarnowem a Krakowem już w niedzielę. Spółka Koleje Małopolskie chce w ten sposób przyśpieszyć i skrócić czas dojazdu do Krakowa.

Uruchomiła także kilka pociągów, które połączą Krynicę i Nowy Sącz ze stolica Małopolski. Tu podróżni z mniejszych stacji są rozczarowani, bo składy nie będą się zatrzymywać na wszystkich stacjach, co utrudni dojazd do Tarnowa czy też Krakowa.

Dwa nowoczesne składy ‚Impuls” produkowane w sądeckim ‚Newagu” zostały wczoraj zaprezentowane na tarnowskim dworcu. To komfortowe pociągi, z klimatyzacją, udogodnieniami dla podróżnych czy osób niepełnosprawnych. W składach jest również bezprzewodowa sieć internetowa wi-fi czy też gniazdka elektryczne. Ta prezentacja nowych pociągów, to oficjalne otwarcie trzeciej linii Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej między Krakowem a Tarnowem – podkreśla Jacek Krupa, marszałek województwa małopolskiego. Będzie więcej pociągów, będzie szybciej i komfortowo. Kilka składów pojedzie do Nowego Sącz i Krynicy. Myślę, że mieszkańcy Małopolski przesiądą się do pociągów i będą korzystać z tych szybkich połączeń – dodaje.

gol_7258

Jednak nie wszyscy będą mogli korzystać z przejazdu nowoczesnymi pociągami. Tu akurat spółka Koleje Małopolskie chciała skorzystać z przyśpieszenia i skrócenia czasu przejazdu. W niektórych przyśpieszonych kursach, pociągi między Tarnowem a Krakowem zatrzymają się na siedmiu zamiast 22 przystankach. Gorzej jest natomiast na trasie z Krynicy do Tarnowa, gdzie spółka pominęła więcej małych stacji. Pasażerowie którzy odjeżdżali np. z Kamionki Wielkiej, Pławnej, Chojnika czy Lubaszowej będą musieli udać się do innej stacji żeby wsiąść w pociąg. To jedyna możliwość jaką widzi prezes spółki Koleje Małopolskie Ryszard Rembilas. Zyskujemy na trasie, a pasażerowie z mniejszych miejscowości, będą musieli dojeżdżać do tych większych busami. Takie rozwiązanie sprawdza się w Wieliczce, gdzie właściciele komunikacji prywatnej dowożą naszych pasażerów do stacji i stamtąd dalszą podróż kontynuują pociągiem. Takie rozwiązanie muszą wprowadzić też busiarze w powiecie sądeckim – podkreśla prezes Ryszard Rembilas.

gol_7232

Nowe Impulsy oznaczają koniec dla niektórych składów Przewozów Regionalnych, które znikają z torów na trasie Tarnów – Kraków. Maszyniści oraz obsługa połączeń na tym odcinku będzie od stycznia zatrudniona w spółce Koleje Małopolskie. Obie spółki nie mogły porozumieć się w sprawie przejścia lub wypożyczenia pracowników. W mediach pojawiły się również informacje o tym, że Koleje Małopolskie nie mają na tyle pracowników, by wszystkie składy wyruszyły w niedziele na trasę. Informacje te dementuje prezes Rembilas. Na razie będziemy wpierać się pracownikami ze spółki Koleje Mazowieckie, jednak od stycznia przejdzie do nas większość pracowników z Przewozów Regionalnych. Do tej pory zapewniamy, że każdy kurs naszego pociągu odjedzie i nie będzie podobnych sytuacji jaka była kilka lat temu na Śląsku, gdy spółka należąca do tamtejszego samorządu miała problemy z obsługą i pociągami – podkreśla Ryszard Rembilas.

Pociągi spółki Koleje Małopolskie wjadą na trasę Kraków – Tarnów – Krynica od niedzieli, wraz z nowym rozkładem. Z Tarnowa do stolicy Małopolski podróż trwała będzie nieco ponad godzinę, a składy wyjeżdżać będą nawet co 30 minut. Mimo że nowoczesne składy Impuls są przystosowane do prędkości 160 km/h, na razie pomkną nieco wolniej, bo 130. Wszystko ze względu na prace torowe prowadzone na trasie przejazdu pociągu.

Posłuchaj marszałka małopolski Jacka Krupy

Posłuchaj prezesa spółki Koleje Małopolskie Ryszarda Rembilasa