Tarnów: Mapa zagrożeń kontra sklepikarze ze Starówki

 

Jedni czują się nękani, drudzy mówią, że respektują prawo. Policjanci sypią mandatami za parkowanie przy ul. Katedralnej i na Placu Kazimierza w Tarnowie, sklepikarze i przedsiębiorcy się burzą, że nie można nawet wyładować towaru, bo zaraz pojawia się radiowóz i dostawcy są karani. A wszytko po wprowadzeniu tego terenu do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.

To jakaś wariacja. Odstrasza się nam klientów, a dostawcy boją się podjeżdżać z towarem. Ktoś chce nam zniszczyć handel – mówią właściciele punktów z Rynku, Katedralnej i Placu Kazimierza. – To bardzo wielkie utrudnienie, dlatego że Rynek o tej porze roku jest praktycznie martwy i jeżeli ktoś chce do nas podjechać autem, a dostanie mandat w wysokości 200 zł, to już więcej nie przyjedzie tu, zrobi zakupy gdzie indziej. – To psuje nam biznes. – Nienormalne, żeby w ogóle coś takiego było. Do mnie do sklepu, jak przyjeżdżają klienci, to wpadają, kupią i od razu wychodzą, bojąc się, że w ciągu tych kilku minut zostaną ukarani mandatem. To jest nienormalne, bo z jednej strony chcemy ożywić Stare Miasto, a z drugiej robimy wszystko, żeby było inaczej – mówią przedsiębiorcy.

katedralna2

Problem mają też dostawcy. Jak mówią sklepikarze, nie można towaru wyładować, bo już jest radiowóz. Cały czas dostawcy są karani mandatami i upominani. – W momencie, kiedy przyjeżdża dostawca czy ktoś z nas, by wyładować towar, podjeżdża zaraz policja i jesteśmy karani. Nie ma nawet możliwości wyjaśnienia. Do mnie do sklepu trzech przedstawicieli handlowych, którzy przyjeżdżają, już zostało ukaranych. Wczoraj natomiast był pan z firmy kurierskiej i mówił, że wzdłuż całej Katedralnej są karani albo upominani, że muszą natychmiast odjechać, gdzie rozładunek trwa nie więcej niż 10 minut. Chcemy tylko jakiejś normalności, by rozładować towar bezproblemowo – mówią handlowcy i pytają, czy Policja się na nich uwzięła.

Zdaniem naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego, Władysława Szydłowskiego, nie jest to żadne nękanie, jak sugerują sprzedawcy, ale to działania w ramach Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, na której mieszkańcy informują o zagrożeniach i naruszeniach prawa, i stąd bardzo częste policyjne wizyty w tym miejscu. – To nie jest kwestia uwzięcia się. Ten rejon jest objęty strefą zamieszkania i parkowanie może występować tylko w miejscach wyznaczonych. W związku z tym, że ktoś na mapie krajowej zaznaczył nam, że są takie nieprawidłowości, stąd nasze wizyty. Krajowa Mapa Zagrożenia obliguje policję do sprawdzania każdej informacji zaznaczonej na niej – wyjaśnia naczelnik. Na pytanie, dlaczego nie można nawet towaru rozładować, Szydłowski odpowiada, że trzeba pamiętać, iż w strefie zamieszkania postój pojazdu może być tylko w miejscach wyznaczonych, jeżeli ich nie ma, dozwolone jest tylko zatrzymanie.

plac-kazimierza

Nie stwarzamy żadnego zagrożenia – odpowiadają handlujący. – To jakiś absurd. Prosimy tylko o normalność –  dodają i mówią, że nie ma też żadnego znaku zakazującego zatrzymanie się. – Na pewno parkowanie na chwilę nie stwarza zagrożenia. Może rozwiązaniem byłoby, gdyby zrobić dla dostawców czasowy parking. Mapa zagrożeń kojarzy mi się z jakimś niebezpieczeństwem, że coś może się stać. To wszystko działa odstraszająco na klientów – mówią sklepikarze.

Czy nie da się trochę ludzkim okiem spojrzeć na handlujących w tym rejonie? – pytamy szefa drogówki. – Myślę, że jeśli chodzi o dostarczenie towaru i wyładowanie rzeczy, które są niezbędne do tego, żeby sklep funkcjonował – to ten element zostanie uwzględniony. Natomiast z drugiej strony można się stosować do obowiązujących przepisów i stawać w miejscach, gdzie jest to dozwolone – odpowiada Szydłowski.

Przedsiębiorcy apelują, by nie działać przeciw handlowi na Starówce, bo i tak jest już źle. Uciążliwości dla sklepikarzy i właścicieli lokali, jakimi są w tym wypadku działania tarnowskiej Policji, potrwają, jak mówi Szydłowski, dopóki „zagrożenie” nie zostanie wyeliminowane i będzie widniało na krajowej mapie zagrożeń.

Posłuchaj przedsiębiorców:

 
Posłuchaj Władysława Szydłowskiego:

Jadwiga Kozioł