Nowy Sącz: Nieskuteczna walka z dopalaczami

 

To jak walka z wiatrakami i za każdym razem przegrywają ją policja i sanepid. W całej Polsce rośnie liczba zatruć dopalaczami, mimo że urzędnicy i mundurowi zamykają kolejne sklepy z tymi substancjami. Problem ten jest też widoczny w Nowym Sączu.

Nikt nie prowadzi w Nowym Sączu dokładnych statystyk na ten temat, ale pewne jest, że z roku na rok coraz więcej osób zgłasza się do sądeckiego szpitala albo dzwoni na pogotowie w związku z zatruciem dopalaczami. – Ratownicy mają często problem z tego powodu – tłumaczy Krzysztof Olejnik, rzecznik Sądeckiego Pogotowia. – Te przypadki najczęściej są dosyć drastyczne. Pacjenci często nie chcą się przyznać do tego co zażywali. Nierzadko są agresywni. Poza tym te środki są nieprzebadane, nie znany jest ich skład chemiczny i nie wiadomo jak leczyć skutki uboczne po ich zażyciu – dodaje.

Po dopalacze najczęściej sięgają w Nowym Sączu młodzi ludzie już od wieku gimnazjalnego. Narkotyki kupują na czarnym rynku, w internecie albo w sklepie, który działa zupełnie legalnie. Znajduje się on w pobliżu centrum miasta i jest otwarty od maja tego roku. W tym czasie sanepid i policja przeprowadzili już kilka kontroli, ale na razie nie przyniosły one skutków, bo sklep działa dalej. – Przynajmniej raz w miesiącu nasi pracownicy razem z policjantami przeprowadzają tam kontrolę i zatrzymują podejrzane środki do badań w laboratoriach. Niestety co miesiąc zmienia się spółka, która odpowiada za sprzedaż tych substancji i musimy za każdym razem wdrażać nowe postępowanie administracyjne. Ostatnia kontrola była dwa tygodnie temu (28.11.2016). Jeśli będziemy mieć wyniki z laboratoriów, to dopiero wtedy będziemy mogli coś więcej zrobić w tej sprawie – tłumaczy Elżbieta Kuras, rzecznik Małopolskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie.

A sanepid może dużo, bo kara za wprowadzanie do obrotu używek, które narażają czyjeś życie lub zdrowie, sięga od 20 tysięcy do miliona złotych. Sprawa jest bardzo poważna, bo w Polsce było już co najmniej kilkadziesiąt zgonów po dopalaczach. – Warto też wiedzieć, że te nowe narkotyki powodują często nieodwracalne skutki uboczne i uzależniają, podobnie jak alkohol na całe życie – tłumaczy Agnieszka Chemperek, doktor psychologii z Sądeckiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej. – Uzależnienie to choroba nieuleczalna. Nie można całkowicie wyleczyć z tej choroby. Narkomanem czy alkoholikiem jest się na całe życie. Mówi się, że terapia i trzeźwość zaleczają tylko tę chorobę, zatrzymują ją na pewnym etapie. Problemem jest też to, że dopalacze są nieznane i lekarze do końca nie wiedzą, jak leczyć skutki ich zażywania i czy da się skutecznie je wyeliminować – dodaje.

W sprawie sklepu z dopalaczami w Nowym Sączu interweniowali narodowcy. Poprosili prezydenta miasta o pomoc. – Narodowcy sprzeciwiają się legalizacji narkotyków i dopalaczy. One wyniszczają nasz naród, a szczególnie tę jego najmłodszą tkankę, czyli młodzież. Wystarczy poczytać sobie w sieci skład chemiczny tych środków. Składają się one na przykład z wapna gaszonego. Coś takiego na pewno nie wzmocni niczyjego zdrowia – informuje Natalia Kyrcz, prezes Młodzieży Wszechpolskiej w Nowym Sączu.

Prezydent Nowego Sącza na razie nie odpowiedział na apel narodowców, ale obiecał to zrobić w ciągu najbliższych kilku dni. Szuka możliwości prawnych, żeby rozwiązać tę sprawę.

Posłuchaj Krzysztofa Olejnika, rzecznika sądeckiego pogotowia:

Posłuchaj Elżbiety Kuras, rzecznika Małopolskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie:

Posłuchaj Agnieszki Chemperek, doktor psychologii z Sądeckiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej:

Posłuchaj Natalii Kyrcz, prezes Młodzieży Wszechpolskiej w Nowym Sączu:

Jakub Węgrzyn