Nowy Sącz: Ponad stu mieszkańców z Piątkowej chce się przyłączyć do wsi

 

Mieszkańcy dzielnicy Piątkowa w Nowym Sączu podzielili się na zwolenników i przeciwników odłączenia dzielnicy od miasta. Pomysłodawcy tej inicjatywy liczą na tańsze rachunki za media i lepszą infrastrukturę. Sam przewodniczący zarządu osiedla uważa, że jest wiele do zrobienia w tej kwestii, ale nie popiera odłączenia.

Ja nie chciałbym odłączyć się od Nowego Sącza i wielu mieszkańców, którzy mieszkają obok mnie, też tak uważa. Jestem zadowolony z rozwoju dzielnicy, ale oczywiście jest jeszcze dużo do zrobienia, na przykład asfaltowych dróg – dodaje Grzegorz Ledziński.

Mieszkańcy osiedla Piątkowa zebrali już ponad 100 podpisów w sprawie przyłączenia dzielnicy do historycznej miejscowości, która w większości leży w gminie Chełmiec. Według Józefa Zygmunta, przewodniczącego rady gminnej, podział miejscowości na dwa odrębne samorządy powoduje różne problemy. – Gdy to była jedna miejscowość, to na przykład, kiedy się robi kanalizację czy wodociąg, to od razu dla wszystkich mieszkańców. Podobnie jest w przypadku infrastruktury. Ostatnio we wsi powstał chodnik, który kończy się na granicy Piątkowej z Nowym Sączem, a mieszkańcy nie wiedzą dlaczego tak jest – mówi.

Podział Piątkowej był przeprowadzony w latach 70. ubiegłego wieku. Wtedy jej część włączono do Nowego Sącza. Dzisiaj mieszkańcy zarówno dzielnicy, jak i wsi korzystają najczęściej z tej samej parafii, szkoły podstawowej czy obiektów sportowych. Jednak zmiana granic jest skomplikowana i wymaga długiej drogi administracyjnej. Najpierw muszą się odbyć konsultacje społeczne, potem referendum. Ostateczna decyzja w tej sprawie należałaby do rady ministrów.

Posłuchaj Grzegorza Ledzińskiego:

 Jakub Węgrzyn