Region tarnowski: Awantura w Sejmie ma także przełożenie lokalne

 

Nie milkną komentarze do weekendowych wydarzeń w Warszawie. Od rana w Tarnowie politycy różnych opcji zabierają głos w tej sprawie, zwołują konferencje prasowe, odczytują komunikaty.

Zdania są podzielone, przekazy różnią się od siebie. Poseł PiS Wiesław Krajewski uważa, że niepokoje w stolicy związane z alternatywnym posiedzeniem Sejmu, blokada wyjazdu posłów z Wiejskiej, policja w gmachu parlamentu i następujące po sobie demonstracje to efekt prowokacji politycznej opozycji. – Obecna opozycja nie może się pogodzić z werdyktem wyborców z 25 października 2015 roku. Tak jak powiedział pan Schetyna – zagranica i ulica im pozostają do działania. Mam nadzieję, ze Polacy wykażą się mądrością i na taki blef się nie złapią – mówi RDN Wiesław Krajewski.

Bezpośrednim pretekstem awantury miała być próba ograniczenia swobód dziennikarskich w Sejmie. Poseł Wiesław Krajewski w rozmowie z RDN Małopolska przekonuje, że niektóre zachowania przedstawicieli mediów pozostawiają wiele do życzenia, choć jemu osobiście wszechobecne kamery nie przeszkadzają. Apeluje natomiast do reprezentantów poszczególnych redakcji o uczciwy i rzetelny przekaz wydarzeń.

Co na ten temat sądzą tarnowscy przedstawiciele innych partii? – Odmawianie posłom prawa do realizowania mandatu, do wystąpień, wyrzucanie dziennikarzy i niejawne głosowanie – to zamach na demokrację. W taki sposób tarnowska posłanka Platformy Obywatelskiej, Urszula Augustyn, komentuje ostatnie wydarzenia na Wiejskiej. – Domagamy się zmiany marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. To jest absolutne złamanie prawa, złamanie konstytucji. Nie pozwolimy na to, by odbierano nam nasze prawa i żeby łamano demokrację. Naszych praw nie damy sobie odebrać – dodaje.

Opozycja domaga się ponownego zwołania Sejmu i kolejnego podejścia do głosowania nad budżetem, który, jej zdaniem, został przegłosowany niejawnie.

– Winę za kryzys parlamentarny ponosi opozycja totalna – to z kolei słowa posła Norberta Kaczmarczyka, który dziś w Tarnowie spotkał się z sympatykami Kukiz 15. Poseł przyznaje, że swój wkład w eskalację konfliktu ma także marszałek Sejmu Marek Kuchciński, który niesłusznie odebrał głos posłowi Michałowi Szczerbie. – Marszałek Kuchciński przesadził, w wielu sytuacjach pis przesadza i doprowadza do eskalacji konfliktu, jednak dodam, ze do konfliktu, który ma być eskalowany, że tutaj jest tak, że PO i Nowoczesna czekają na zaczepki. Oni prowokują i tutaj trzeba pokazać swój spokój, PiS powinien pokazać swój spokój i nie dać się prowokować, bo oni zrobią wszystko, żeby z powrotem dojść do władzy – dodał w rozmowie z RDN Małopolska.

Kaczmarczyk przyznał, że głosowanie nad budżetem było jego zdaniem legalne, jednak niezgodne z punktu widzenia obyczajowości parlamentarnej.

Przypomnijmy, w piątek wieczorem doszło do głosowania nad budżetem państwa. Po przepychankach w sali plenarnej, procedowanie nad jedną z najważniejszych ustaw w państwie przeniesiono do sali kolumnowej, na którą nie wpuszczono dziennikarzy. Dodajmy, że brak tej ustawy oznaczałby rozwiązanie Sejmu. Opozycja zarzuca partii rządzącej, że została ona przegłosowana w zamkniętym gronie. Więcej komentarzy w serwisach RDN Małopolska i w Pulsie Regionu po 15.30.

Posłuchaj Wiesława Krajewskiego:

Posłuchaj Urszuli Augustyn:

Posłuchaj Norberta Kaczmarczyka:

Dorota Kunc