Tarnów: Radnym nie podobają się prezydenckie poprawki

 

Prezydencka opozycja nie chce przyjąć poprawek przygotowanych przez władze miasta, a głosowanie nad planem dochodów i wydatków miasta już w najbliższy czwartek. – Za mało. Prezydent chce nas zastopować – odpowiadają radni PiS-u na kompromisowe propozycje Romana Ciepieli. Rajcy nie kryją, że w tej wersji budżetu nie przyjmą. Józef Gancarz, przewodniczący Komisji Ekonomicznej w Radzie Miasta wyliczył, że prezydenckie ustępstwa wynoszą 5 milionów 480 tys. zł. – To nie do przyjęcia – dodaje i wylicza, że informuje, że poprawki radnych PiS opiewają na kwotę 23 milionów zł.

-Nikt z tego nie był zadowolony i niestety powiedzieliśmy jasno, że jeżeli nie będą uwzględnione nasze poprawki, to ten budżet nie może być przegłosowany. Wszystkie poprawki PO, Tarnowian i SLD zostały uwzględnione przez prezydenta, natomiast poprawki radnych PiS-u nie zostały uwzględnione w większości. Myślę, że mamy tu do czynienia z budżetem już wyborczym i chodzi o to, żebyśmy nie byli aż tak mocno wiarygodni w mieście i pan prezydent chce nas chyba zastopować. Pytanie jest następujące: czy to jest budżet prezydenta, czy partii i stowarzyszeń, które szykują się już do wyborów? – pyta radny.

xurzad-563x353-jpg-pagespeed-ic-rplvxwh2vp

Pieniądze, których znalezienia domagają się w budżecie na przyszły rok radni PiS – kosztem inwestycji zaplanowanych przez prezydenta – dotyczą głownie dróg osiedlowych. Jak już informowaliśmy, prezydent, by pójść na kompromis, by nie doszło do zbojkotowania przyszłorocznego budżetu, zgodził się m.in. na zabranie części pieniędzy z remontu kamienicy przy Legionów, odłożenie go i szukanie środków zewnętrznych na modernizację.

Prezydent zabrał też w ramach kompromisu pieniądze na budowę stadionu lekkoatletycznego w Mościcach oraz obciął koszty remontu hali Jaskółka, bo radni PiS-u uznali je za wygórowane, nieuzasadnione i podejrzane. – Z prawie 130 poprawek radnych klubu PiS, prezydent uwzględnił 46 – mówi Piotr Augustyński, wiceprezydent Tarnowa. – Jeśli chodzi o nieuwzględnione poprawki, to należy wziąć pod uwagę przede wszystkim kwestie formalno-prawne, merytoryczne, ekonomiczne związane z tym, że albo grunty nie są w posiadaniu miasta, albo nie jesteśmy w tej chwili w stanie rozpocząć realizacji inwestycji, ponieważ nie mamy projektu. Niektóre grunty nie są też nasze i tutaj nie możemy zrealizować wniosków radnych – dodaje. Mimo wszystko prezydent nie traci nadziei, że radni w tej kompromisowej propozycji budżet przyjmą.

Prezydent w ramach kompromisu zrezygnował też z remontu kina Marzenie czy montażu klimatyzacji w teatrze. Do tematu potyczek budżetowych będziemy wracać. Wrócimy na pewno w Pulsie Regionu o 15.30.

Posłuchaj Józefa Gancarza:

Posłuchaj Piotra Augustyńskiego:

Jadwiga Kozioł