Nowy Sącz: W Domu Brata Alberta jeszcze kilka wolnych miejsc dla bezdomnych

 

W schronisku liczba mieszkańców w ostatnim czasie wzrosła do blisko 90 osób. To o 1/3 więcej niż w ciągu lata. Osoby, które chcą uchronić się przed mrozem, wciąż mogą się jednak zgłaszać.

Staramy się żeby żadna osoba nie odchodziła od nas bez pomocy. Czasami zdarzają się sytuacje, że musimy kogoś skierować do innej placówki, albo na leczenie – mówi wicedyrektor, Leszek Lizoń.

W Domu Brata Alberta od tego roku działa też otwarta łaźnia i pralnia. Ośrodek utrzymuje się z datków i pracy bezdomnych, także sądeczanie mogą pomagać. W schronisku zawsze potrzebne są ciepłe ubrania, buty, bielizna czy nawet środki czystości i żywność.

Posłuchaj Leszka Lizonia:

Maria Mółka