Tarnów: Lekarz za darmo dla nieubezpieczonych?

 

Pacjenci nieubezpieczeni wg zapowiedzi ministra zdrowia od stycznia mieli mieć zapewniony bezpłatny dostęp do lekarza pierwszego kontaktu.  Czy aby na pewno tak jest? Jak powiedziała naszej reporterce Jadwiga Sołtys, lekarz i prezes Miejskiej Przychodni Lekarskiej nr 3, na razie przychodnie się asekurują i czekają na doprecyzowanie niejasności ustawy. 

Lekarze Porozumienia Zielonogórskiego oraz przedstawiciele POZ-tów zwrócili się do ministra z zapytaniem o praktyczne rozwiązania w tej sprawie i czekają. Tymczasem pacjenci pytają o obiecywana bezpłatną wizytę i nie mają się na razie co cieszyć z ustawy. – Nikt do tej pory nie określił, w jaki sposób ma się odbywać finansowanie świadczeń udzielanych przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej w przypadku takiego pacjenta, w związku z czym na razie przepis nie obowiązuje. Wymaga to wydania jakiegoś dodatkowego rozporządzenia, a co najmniej wyjaśnień ministra zdrowia. Na pytanie, czy więc na dzień dzisiejszy pacjent nieubezpieczony może skorzystać z bezpłatnej wizyty, prezes przychodni odpowiada, że w tym momencie praktycznie ustawa nie funkcjonuje – wyjaśnia Jadwiga Sołtys.

przychodnia_b

Do momentu aż nie będzie konkretnych rozwiązań dla przychodni, pacjenci nieubezpieczeni będą przyjmowani tylko w stanach ciężkich i nagłych, wymagających natychmiastowej pomocy. – Od poniedziałku pojawiło się już kilka osób, które pytały o leczenie nieubezpieczonych i tak naprawdę nie umieliśmy im odpowiedzieć. Na szczęście na razie tylko pytali i nie oczekiwali od nas porady lekarskiej. Jeżeli będą chcieli skorzystać, to będziemy mieć problem. Oczywiście wiadomo, że jeżeli pacjent będzie z jakimś dużym problemem medycznym i będzie wymagał pomocy natychmiastowej, to dla nas nie ma to znaczenia, czy jest ubezpieczony, czy nie. Natomiast jeżeli nie będzie to sprawa ostra i nagła, to będziemy korzystać z pomocy NFZ i pytać, jak mamy konkretny problem rozwiązać – wyjaśnia prezes Miejskiej Przychodni Lekarskiej nr 3.

Tymczasem wciąż mnóstwo pacjentów ma problem z ubezpieczeniem – mimo że go mają, w systemie eWUŚ świecą się na czerwono jako nieubezpieczeni. – Pacjentów, którzy w eWUŚ-u świecą się na czerwono, jest sporo, ale większość z tych osób ma prawo do świadczeń. Jest ten problem niedopracowany w dalszym ciągu i najwyraźniej nikomu nie zależy, żeby go rozwiązać. Tacy pacjenci, gdy do nas przychodzą, mają możliwość złożenia oświadczenia i wtedy uzyskają świadczenia nieodpłatnie – mówi Jadwiga Sołtys.

przychodnia2

Zamiast liczyć na ustawę o bezpłatnym dostępie do lekarza rodzinnego, żeby się nie przeliczyć, lepiej zadbać o ubezpieczenie, bo czasem załatwienie go nie kosztuje wiele zachodu. – Najprostszym sposobem, jeżeli ktoś nie pracuje, jest zarejestrowanie się do urzędu pracy. Można się też ubezpieczyć, jeżeli pracuje mąż, a nie pracuje żona, jest możliwe ubezpieczenie członka rodziny. Trzeba też pamiętać, żeby dorosłe dzieci, które jeszcze się uczą, zgłaszać do ubezpieczenia. Ubezpieczenia zdrowotnego nie mają dziś głównie zatrudnieni na umowach śmieciowych – radzi Jadwiga Sołtys.

Milena Kruszewska, rzecznik prasowy Ministra Zdrowia, wyjaśnia, że za nieubezpieczonych lekarze rodzinni nie dostaną dodatkowych pieniędzy. Jeśli ktoś złoży oświadczenie, że jest ubezpieczony, to NFZ ma nie zażądać już zwrotu pieniędzy za poradę lekarza rodzinnego, co wielu lekarzy komentuje jako zachęcanie do oszukiwania. Jak tłumaczy rzeczniczka ministerstwa: Dla systemu mniejszym kosztem są wydatki na wizyty w POZ niż koszty dochodzenia roszczeń za ich udzielenie oraz ewentualne późniejsze koszty leczenia specjalistycznego, którym można zapobiec na etapie POZ.

Posłuchaj Jadwigi Sołtys:

Jadwiga Kozioł