Bochnia: Koniec parkingowego eldorado

 

Jeszcze w tym tygodniu w Bochni skończy się bezpłatne parkowanie. Na większości parkingów opłaty nadal nie będą jednak pobierane. Po wejściu w życie minimalnej stawki godzinowej, urzędnicy wyliczyli, że miastu opłaci się zatrudniać parkingowych jedynie w czterech miejscach: na Placu Okulickiego, przy ul. Fischera, na tzw. Ruskim Rynku oraz obok sklepu Społem PSS przy Placu Pułaskiego. Kierowcy nie są zachwyceni tym pomysłem.

Jak zwykle, samorządowcy myślą o swoich sprawach, a nie o naszych. Tyle czasu mieli na rozwiązanie tego problemu, a teraz wyskoczą z podwyżkami. To się da zrobić, ale czegoś mądrzejszego się nie da zrobić – mówi jeden z kierowców. – Parking przy sklepie powinien być bezpłatny. Nie dość, że klient przyjeżdża na zakupy, to jeszcze musi płacić za parking. Dla mnie to jest chory pomysł – mówi inny.

Opłaty parkingowe na razie nie zostały podwyższone. Uchwała rady miasta, której pierwsze czytanie miało miejsce we wrześniu, nie została jeszcze przyjęta. Ale podwyżki są kwestią czasu. Tymczasowe rozwiązanie z czterema parkingowymi ma potrwać do końca lutego, a od marca magistrat zamierza wyłonić operatora do obsługi wszystkich parkingów na ulicach zarządzanych przez miasto. Parkowanie przy wschodniej pierzei Rynku oraz przy ul. Regis było i jest płatne, bo droga należy do zarządu dróg wojewódzkich. Za rok w Bochni mają być wprowadzone parkomaty.

Posłuchaj kierowców:

Paweł Michalczyk