Nowy Sącz: Posłowie z regionu o sytuacji w sejmie

To już koniec blokady mównic sejmowych przez Platformę Obywatelską. Mimo, że obrady dziś się nie odbyły, a koalicja rządząca nie spełniła wszystkich roszczeń opozycji, to posłowie zrezygnowali z protestów. Marszałek Marek Kuchciński zdecydował o prawie dwutygodniowej przerwie w obradach. W sejmie była spora, bo 10-osobowa reprezentacja parlamentarzystów z okręgu nowosądeckiego.

Sytuacja w sejmie była dziś bardzo napięta. Obrady były co jakiś czas przesuwane na kolejne godziny, czym większość posłów była już zniecierpliwiona. Wśród nich była również Elżbieta Borowska. Posłanka z ruchu Kukiz’15 proponuje kary dla tych parlamentarzystów, którzy łamią prawo i zakłócają pracę innym posłom. – Obywatele nie płacą podatków na protesty, to jest ukrainizacja polskiego życia politycznego. Jeszcze 10 lat temu jednodniowa blokada sejmu przez Samoobronę była uznana za warcholstwo. Moim zdaniem, jeśli jakiś poseł blokuje obrady, to powinien zapłacić karę finansową – dodaje.

Posłanka z okręgu nowosądeckiego nie szczędzi też słów krytyki dla rządzących. Nie podobają jej się między innymi : dalsza biurokratyzacja i zadłużenie państwa, które wynikają też z budżetu na ten rok. – Mimo szumnych zapowiedzi premiera Morawieckiego, że tak nie będzie wciąż rozrasta się biurokracja w kraju. Poza tym mamy już bilion złotych zadłużenia – mówi posłanka Elżbieta Borowska.

Posłanka miała też zgłoszone poprawki dotyczące wydatków na Sądecczyznę. Wszystkie one zostały odrzucone a priori podobnie jak te, które proponował Andrzej Czerwiński z Nowego Sącza z grupą innych posłów z Małopolski.

Myśmy złożyli 8 poprawek dotyczących Sądecczyzny. Większość z nich dotyczyło infrastruktury, a pozostałe czystości powietrza. Wśród nich była między innymi budowa nowej drogi między Nowym Sączem a Brzeskiem, linii kolejowej Podłęże-Piekiełko i obwodnicy Limanowej – mówi Czerwiński.

Według Arkadiusz Mularczyka, posła z klubu PiS – Najwięcej na sporze, jaki rozgrywał się przez ostatni miesiąc między Prawem i Sprawiedliwością a radykalną opozycją straci właśnie opozycja. – Ostatnie tygodnie tego roku nie były udane dla opozycji. Przypadki pana Petru czy pana Kijowskiego i rozbicie wewnętrzne PO sprawiły, że opozycja sprawia wrażenie rozbitej i rozhisteryzowanej. Nasz rząd za to jawi się jako stabilna siła, która realizuje zapowiedziany przed wyborami program – dodaje Mularczyk.

Jednak ostatni sondaż IBRiS dla portalu Onet.pl wskazuje na wzrost poparcia dla PO, które protestowało w sejmie jako jedyna partia aż do dziś. Nowoczesna, według deklaracji respondentów, nie jest już liderem opozycji, a właśnie stała się nim partia Grzegorza Schetyny. To badanie wskazuje także na wzmocnienie poparcia koalicji rządzącej, czyli PiS. Gdyby ten sondaż był miarodajny, a wybory odbyły się teraz, to w parlamencie znalazły by się też: PSL, Kukiz’15 oraz SLD. Kolejne posiedzenie sejmu marszałek Marszałek Kuchciński zaplanował na 25 stycznia.

Posłuchaj Elżbiety Borowskiej:

Posłuchaj Andrzeja Czerwińskiego:

Posłuchaj Arkadiusza Mularczyka:

Jakub Węgrzyn