Tarnów: Nocne liczenie bezdomnych – znamy wyniki

 

Śpią w garażach, na ogródkach działkowych czy pod wiatami, ale kiedy przychodzi pomoc, często ją odrzucają. Wielkie liczenie bezdomnych odbyło się w nocy w regionie tarnowskim. To działania ogólnopolskie, które mają pokazać, ile osób bezdomnych w danej chwili znajduje się na terenie kraju.

Tarnowskie pustostany kontrolowali pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej wraz ze strażnikami miejskimi. Spotkali dziewięciu bezdomnych, którzy jednak nie chcieli pomocy.

Sprawdziliśmy łącznie dwanaście lokalizacji – mówi Krzysztof Tomasik, komendant Straży Miejskiej w Tarnowie. – Mamy lokalizacje przy alei Tarnowskich, ulicy Dwernickiego, Mościckiego, ogródki działkowe przy Traugutta, również pustostan przy Krakowskiej. W tych miejscach przebywają osoby bezdomne i uważają, że radzą sobie dobrze. Widzimy, że nie oczekują żadnej pomocy ze strony miasta, MOPS-u ani Straży Miejskiej – dodaje.

Bezdomność jest czasem po prostu wyborem – wyjaśnia Ewa Siedlik, zastępca dyrektora tarnowskiego MOPS-u. – Jest pewna grupa osób, która pozostaje nadal w pustostanach, w miejscach niedozwolonych. Znamy te osoby, są cały czas na terenie naszego miasta i nie zawsze chcą przebywać właśnie w schronisku. Chodzi głównie o reguły, jakie tam panują, przede wszystkim trzeba być osobą trzeźwą i próbować wyjść ze swojej trudnej sytuacji. Do tych reguł nie zawsze chcą się dostosować – dodaje.

W ramach ogólnopolskiego liczenia bezdomnych sprawdzano także liczbę osób przebywających w schroniskach czy w noclegowniach. Liczbę bezdomnych kontrolowano również w szpitalach czy w zakładach karnych. W Punkcie Opieki nad Osobami Nietrzeźwymi odnotowano natomiast trzy osoby.

W Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza w Tarnowie nie odnotowano żadnej osoby bezdomnej. Na oddziale neurochirurgii natomiast przebywa jeden pacjent, który nie podaje adresu zamieszkania ani zameldowania. Jeden bezdomny jest także pacjentem w Szpitalu Szczeklika.

W Domu dla Bezdomnych Mężczyzn Caritas Diecezji Tarnowskiej aktualnie przebywa 112 osób. Noclegownia przy ulicy Bandrowskiego, prowadzona przez fundację Kromka Chleba, odnotowuje spadek zainteresowania. Każdego dnia zgłasza się tam około pięciu osób.

Posłuchaj relacji:

Patrycja Wolnik