Tarnów: Sprawa uciążliwego kurnika nie tym razem

 

Przed tarnowskim sądem miał dziś ruszyć proces dotyczący mandatu dla właściciela fermy w Krzyżu przy ulicy Wiśniowej. Rozprawa została jednak odroczona na końcówkę marca, bo właściciel dostarczył zwolnienie lekarskie. Mieszkańcy, którzy mieli być przesłuchiwani dziś po południu nie kryją rozczarowania. Liczyli, że sprawa wreszcie ruszy do przodu. 

Pani Alicja kupiła przed laty działkę w sąsiedztwie reaktywowanej jesienią fermy. – Straciłam pieniądze, moje plany życiowe zostały pokrzyżowane, musiałam zatrzymać budowę. Tam nie da się żyć, mimo że w Urzędzie Miasta informowano mnie, że to teren mieszkaniowy i kurnika tam być nie może – żali się.  – Właściciel łamie prawo, a moje życie w tym miejscu stoi pod znakiem zapytania – uważa pani Agnieszka. Kobiety przyszły dziś do sądu i chciały świadczyć w tej sprawie.

Przepychankom prawniczym i administracyjnym nie ma końca, a kurnik, którego teoretycznie nie powinno być, ma się dobrze. Tymczasem Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie ustosunkował się do odwołania sąsiadów od decyzji Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Tarnowie, który odmówił wstrzymania prac remontowych i adaptacyjnych w tym miejscu. Małopolski inspektor umorzył postępowanie.

Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wytyka także tarnowskim urzędnikom błąd. Chodzi o ubiegłoroczny remont i adaptację fermy. Gdy właściciel zgłaszał remont, urzędnicy nie wnieśli sprzeciwu, mimo że formalnie budynku od ponad 30 lat nie powinno być, bo wygasło pozwolenie na budowę. Urzędnicy jednak nie poczuwają się do błędu. – Nie wiedzieliśmy, że pozwolenie na budowę z 1976 roku zostało wydane tylko na 5 lat, a w 2004 roku posłużono się podrobionym dokumentem, w którym usunięto zapis, że jest ono tylko czasowe – tłumaczy Andrzej Banach z magistratu.

Zdesperowanym mieszkańcom, którzy wybudowali się w ostatnich latach w sąsiedztwie odbudowywanej fermy, pozostaje pogodzić się na razie z uciążliwym smrodem i hałasem.

 

Posłuchaj Pani Alicji:

Posłuchaj Pani Agnieszki:

Posłuchaj Andrzeja Banacha:

Jadwiga Kozioł