Region: Nowe przepisy pożywką dla deweloperów

 

Chodzi o ustawę o ochronie przyrody, która pozwala prywatnym właścicielom usuwać drzewa i krzewy praktycznie bez żadnego nadzoru. Deweloperzy sugerują więc właścicielom działek wycinkę drzew i kupują tereny po usunięciu przeszkód. Zdarza się też, że inwestorzy przekazują działki osobom prywatnym tylko na czas wycinki, a później oczyszczone tereny trafiają z powrotem w ręce dewelopera.

Jerzy Zawartka, dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego z siedzibą w Tarnowie, przyznaje, że przez nowe przepisy zniknie sporo drzew. – Rożni ludzie mogą to wykorzystać. Szczególnie ci, którzy patrzą pod kątem zysku, a nie na dobro ogółu, bo przecież z tych drzew – rosnących szczególnie w mieście – wszyscy mamy pożytek. Ktoś nie pomyślał i jednym podpisem nowelizacji ustawy wprowadził więcej chaosu – mówi.

Nowa ustawa została uchwalona z inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości. Po wejściu w życie przepisy jednak skrytykował prezes partii – Jarosław Kaczyński. Władze nie wykluczają poprawek.

W Tarnowie jeszcze nie widać aż tak zgubnego działania nowego prawa – mówi Jerzy Zawartka, dyrektor Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego z siedzibą w Tarnowie.- Uważam, że w Tarnowie ludzie podeszli do tego w ten sposób, że raczej – jeżeli już – to występują przypadki incydentalne. Nie wiem czym to jest spowodowane. Może małą liczbą deweloperów? Może być jednak gorzej. Wcześniej, przy budowaniu biurowców, trzeba było się nachodzić i naliczano odpowiednie opłaty. Teraz wystarczy kupić działkę od prywatnego właściciela, ten wcześniej wytnie bez zezwolenia i deweloper ma czystą sprawę – dodaje.

Zakaz likwidacji i niszczenia zadrzewień nadal jednak obowiązuje w takich formach ochrony przyrody, jak parki krajobrazowe. A jak dodaje, Jerzy Zawartka i tutaj planowane są zmiany łagodzące zakazy.

Więcej w Pulsie Regionu.

Posłuchaj Jerzego Zawartki:

Patrycja Wolnik