Tarnów: Petycja ws. uchodźców już w rękach władz miasta

 

Ponad 170 osób podpisało się pod petycją o przyjęcie rodziny syryjskiej do Tarnowa. Informacja o dokumencie trafiła także do Rady Miasta. Radni nie wykluczają przyjęcia rodziny, ale przyznają, że trzeba sprawdzić, czy miasto jest w stanie zapewnić uchodźcom odpowiednie warunki. Pojawił się też pomysł zorganizowania debaty publicznej.

Na pewno będziemy musieli dogłębnie zastanowić się nad tym, dlatego że to też obciążenie dla budżetu miasta – przyznaje Dorota Krakowska, zastępca prezydenta Tarnowa ds. polityki społecznej.
Jeśli chodzi o przyznanie lokalu, to tutaj będą problemy. Tylko pod wynajem, ponieważ uchwała rady miasta nie dopuszcza przyznania lokalu dla uchodźcy, dopuszcza dla repatriantów. Natomiast jeśli chodzi o pozostałe kwestie finansowe na utrzymanie, na naukę języka polskiego czy sprawy zdrowotne, tutaj na pewno z taką osobą będzie przygotowywany program przyjęcia uchodźcy i on będzie przesłany do wojewody – mówi Dorota Krakowska i dodaje, że miasto już wcześniej deklarowało na pytanie wojewody, ile osób mogłoby przyjąć.

Deklaracja padła, że około 4 do 16 osób. Na dzień dzisiejszy takiej odpowiedzi od wojewody nie mamy, czy będą finansować, więc to podlega dyskusji. My jesteśmy otwarci. Tak, jak pan prezydent powiedział, należy pomagać, być wrażliwym, ale to będzie podlegało dyskusji, zastanowienia się nad tym faktem – zaznacza zastępca prezydenta Tarnowa ds. polityki społecznej.

Przypomnijmy, że miasto już przyjęło chrześcijańskie rodziny z Syrii, które – zaledwie rok po przyjeździe do Tarnowa – wyjechały.

Posłuchaj Doroty Krakowskiej:

Czytaj też:

Tarnów: Czy uchodźcy dotrą do miasta?

Patrycja Wolnik