Tarnów: Sprawa korupcji przy utrzymaniu autostrady trafi do sądu

 

Sprawa korupcji i wyłudzeń przy utrzymaniu autostrady trafi do sądu. Jak ustalili śledczy, ponad 220 tysięcy zł wyłudziło z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad siedmiu pracowników tej instytucji i dwóch przedsiębiorców spod Tarnowa. Zajmowali się oni bieżącym utrzymaniem autostrady A4.

Przedsiębiorcy wystawiali faktury za prace, których nie robili, a pracownicy Dyrekcji potwierdzali nieprawdę  w protokołach odbioru robót. – W ten sposób traciła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a korzystali przedsiębiorcy – wyjaśnia Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. – Utrzymanie dróg polegało między innymi na koszeniu trawy, jej grabieniu i wywożeniu, i te ostatnie dwie czynności nie miały miejsca, ponieważ trawa tam zalegała. Rzecz też w tym, że na określone prace na odcinku A4 Tarnów-Kraków przetarg wygrała firma z rejonu Dolnego Śląska i właśnie niektóre prace winny zostać zlecone jej, a nie owym dwóm przedsiębiorcom – dodaje.

Kilku pracowników Generalnej Dyrekcji brało też łapówki od podtarnowskich przedsiębiorców.
W sumie prokuratura ustaliła, że trzech pracowników Dyrekcji przyjęło korzyści majątkowe od dwóch przedsiębiorców na kwotę kilku tysięcy złotych w zamian za, ogólnie mówiąc, przychylność – dodaje Mieczysław Sienicki.

Nieprawidłowości dotyczą odcinka autostrady pomiędzy Krakowem a Tarnowem, a doszło do nich w 2014 i 2015 roku. Akt oskarżenia przeciwko 7 urzędnikom Generalnej Dyrekcji oraz dwóm podtarnowskim przedsiębiorcom trafi do tarnowskiego sądu w najbliższych dniach. Za oszustwa i łapówki grozi im nawet do 10 lat więzienia.

Posłuchaj Mieczysława Sienickiego:

Jadwiga Kozioł