Tarnów: Mieszkańcy przeciwko dopalaczom

 

Kilkadziesiąt osób protestowało w Tarnowie przeciwko sprzedaży dopalaczy. Domagali się likwidacji sklepu z dopalaczami. Przy Wielkich Schodach w pobliżu Rynku można łatwo kupić te „nowe” śmiercionośne narkotyki. Jak mówili protestujący, dopalacze może tam kupić każdy, niezależnie od wieku.

Sprzeciwiamy się zdecydowanie takim praktykom – mówią zarówno rodzice, jak i sami młodzi
Precz z dopalaczami! Tylko słabi gracze biorą dopalacze! – wołali protestujący.

Boimy się o życie naszych dzieci, liczymy na skuteczne działania przede wszystkim władz miasta – podkreślali uczestnicy protestu. – W Tarnowie jest bardzo dużo lokali i jest łatwy dostęp do dopalaczy, sprzedawane są w internecie. Chodzi o to, żeby młodzieży uświadomić, że nie jest to dobra droga. Przynosi to olbrzymie spustoszenie w organizmie, to są nieodwracalne zmiany w mózgu. Warto z tym walczyć. To jest dobry pomysł, e w Tarnowie odbywa się taki protest. Młodzi ludzie nie wiedzą, co może się wydarzyć po zażyciu dopalaczy. – Mam dwójkę dzieci i nie chcę żeby dopalacze w ogóle na rynku istniały. Widzimy, co się dzieje po dopalaczach: atak agresji. Liczymy na prezydenta, Sanepid i Inspekcję Handlową – mówili.

Mieszkańcy Tarnowa zapowiadają, że będą protestować do skutku. Chcą, żeby z Tarnowa zniknęły sklepy z dopalaczami i pokątna sprzedaż tych środków w różnego rodzaju lokalach rozrywkowych. Dlatego domagają się skutecznych kontroli i reakcji władz miasta.

Posłuchaj protestujących:

Małgorzata Miczek-Zabawa