Nowy Sącz: O dekomunizacji i wygaszaniu gimnazjów na sesji Rady Miasta

 

Samorządowcy i urzędnicy z Nowego Sącza realizują ustawę dekomunizacyjną. Na razie wiąże się to z jedną ulicą – Franciszka Zubrzyckiego. Miejsce żołnierza Gwardii Ludowej z Mazowsza zastąpi bohater antykomunistycznego podziemia z terenów Sądecczyny O tej zmianie zdecydowała Rada Miasta podczas ostatniej (21 marca ), sesji w ratuszu.

Radni z Nowego Sącza mieli wczoraj w czasie sesji krótką lekcję historii bo mogli dowiedzieć się kim właściwie był Franciszek Zubrzycki. Ulica z jego nazwiskiem należy raczej do mało popularnych miejsc na przedmieściach. Zubrzycki należał do Gwardii Ludowej, działał na Mazowszu i zginął z rąk Niemców w 1942 roku. Według Józefa Hojnora z klubu Platformy Obywatelskiej jego postać wcale nie jest zła.  – Pan Franciszek zginął od kuli niemieckiej. Niewątpliwie zginął za Polskę. W 1942 roku nikt nie wiedział jaka ta ojczyzna będzie a przypisywanie mu po latach złych rzeczy jest błędem historycznym – mówi Hojnor.

Inaczej uważa Leszek Zakrzewski. Prezes z Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Sączu tłumaczy czym była Gwardia Ludowa, do której należał Zubrzycki. – Komuniści polscy, kontynuatorzy Komunistycznej Partii Polskiej byli wrogo nastawieni do niepodległości ojczyzny. Pisali listy do Stalina o utworzenie z Polski kolejnej republiki sowieckiej. Odziały zbrojne PPR-u czyli później Gwardii Ludowej to były bojówki zbrojne, często przekształcone z bandyckich grup. Armia Krajowa nie przyjmowała ich do siebie a wręcz walczyła z nimi – dodaje Zakrzewski.

I tak było według historyków Instytutu Pamięci Narodowej z żołnierzem o pseudonimie ‚Mały Franek’. Owszem zginął z rąk Niemców, ale nie wojskowych a żandarmów i nie za działalność partyzancką a za kradzieże na terenie Mazowsza. Mundurowi zastrzelili go tuż po aresztowaniu kiedy próbował uciec. Takie informacje można znaleźć na stronach IPN. Tam również znajdziecie dane na temat Tadeusza Ryby, którego imieniem będzie nazwana sądecka ulica w miejsce Zubrzyckiego. Przypomnę, że był on Żołnierzem Niezłomnym. Walczył w szeregach grupy Żandarmeria związanej z ks. Władysławem Gurgaczem. Mieszkańcy sami zdecydowali, że to właśnie on będzie upamiętniony na ich ulicy – powiedziała mi jedna z mieszkanek. – Myśmy tak chcieli bo to był dobry człowiek, pomagał ludziom i był bohaterem. Mówili nam, że on zmarł niedawno bo rok temu i że to za wcześnie, ale w końcu udało się. Jednak będzie też z tym problem bo muszę zmienić prawo jazdy i dowód i zapłacić za to – mówi.

Poza ulicą Zubrzyckiego radni rozważają też zmianę nazwy ulicy 1 maja – bo to święto wprowadzone przez komunistów i Ludwika Waryńskiego, socjalisty z XIX wieku. W czasie wczorajszej sesji radni podjęli też kolejną uchwałę związaną z ustawą o wygaszaniu gimnazjów. Tutaj również pojawiły się wątpliwości. – Nie rozumiem czemu w dwóch przypadkach łączy się podstawówki nr 3 z nr 4 i nr 7 z nr 19 a na przykład nr1 i nr 2 pozostaną oddzielne. Przez to będzie więcej dyrektorów i większe koszty z tym związane – komentował Grzegorz Fecko, radny z klubu PO.

Na to odpowiedział Janusz Kwiatkowski, radny z klubu PiS. – To były zawsze odrębne szkoły i z wielkimi tradycjami. To najstarsze takie placówki w Nowym Sączu. Wydaje mi się, że dzieci będzie odpowiednia ilość i dobrze, że te szkoły pozostaną jako oddzielne – mówi Kwiatkowski.

W czasie wczorajszych obrad sądeccy rajcy zdecydowali też o darmowej komunikacji dla Honorowych Obywateli Miasta i posiadaczy Tarczy Herbowej Zasłużony Dla Miasta. W pierwszym przypadku na taki bezpłatny autobus będą mogli liczyć tacy milionerzy jak bracia Koral czy Kazimierz Pazgan a w drugim na przykład dyrektor I Liceum Aleksander Rybski i były piłkarz Sandecji Arkadiusz Aleksander. Data kolejnych obrad Rady Miasta Nowego Sącza jeszcze nie jest znana, ale prawdopodobnie będzie wyznaczona na za miesiąc.

Posłuchaj Józefa Hojnora:

Posłuchaj Leszka Zakrzewskiego:

Posłuchaj jednej z mieszkanek:

Posłuchaj Grzegorza Fecko:

Posłuchaj Janusza Kwiatkowskiego:

Jakub Węgrzyn