Pustynia: Mieszkańcy tracą cierpliwość, zapowiadają blokadę wojewódzkiej

Czy na tym skrzyżowaniu musi dojść do tragedii, aby władze województwa wreszcie zdecydowały się na wykonanie świateł bądź ronda – pytają coraz bardziej zniecierpliwieni mieszkańcy poddębickiej Pustyni. W listopadzie ubiegłego roku Władysław Ortyl podkarpacki marszałek obiecywał, że do roku powstanie na skrzyżowaniu dróg na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej drogi wojewódzkiej 985 z drogą powiatową na Zawadę i Kędzierz sygnalizacja świetlna. Teraz okazuje się, że bliżej jest do wybudowania w tamtym miejscu ronda. Ostateczna decyzja w tej sprawie znana będzie do końca roku. Faktycznie bliżej nam do koncepcji ronda, ale wciąż ostatecznej decyzji w tej sprawie nie ma-   zapewnia Wojciech Buczak Wicemarszałek Województwa Podkarpackiego. To czekanie na wybranie opcji a potem jej realizacji nie może trwać w nieskończoność – komentuje Marcin Nowak dyrektor ZS w Pustyni. Być może lepszym rozwiązaniem jest rondo, ale zapowiadano budowę świateł. Niepokoi to przeciąganie w czasie. Gdyby to był przystanek moglibyśmy czekać, ale to jest kluczowe miejsce. To skrzyżowanie jest bardzo niebezpieczne – tłumaczy Nowak.  Mieszkańcy nie wykluczają, że jeśli znów decyzje w sprawie ich bezpieczeństwa będą przesuwane w czasie, to oni zablokują drogę wojewódzką.

Posłuchaj Wojciecha Buczaka

Posłuchaj Marcina Nowaka