Tarnów: CBA i prokuratura prześwietlają Azoty i firmę, która miała oszukać spółkę

 

Grupa Azoty miała stracić co najmniej milion 100 tys. zł na swoim logo i domenach internetowych, które przygotowała dla niej krakowska firma. Jej właścicielem jest tarnowianin. Spółka zawarła z firmą umowę w 2012 roku na to zlecenie, jednak okazało się, że miała nie dostać praw autorskich ani do logo, ani do wizerunku w sieci. Organy ścigania zawiadomili o przestępstwie CBA oraz Grupa Azoty.

Jak mówi Włodzimierz Krzywicki, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Krakowie, która przejęła sprawę śledztwo od Prokuratury Okręgowej w Krakowie, na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów. – Przedmiotem jest działanie na szkodę spółki – Grupy Azoty – polegające na oszustwie i na wyłudzeniu mienia znacznej wartości. Na razie to wstępny etap śledztwa, które toczy się około 2 miesięcy i za wcześnie, by przesądzać na tym etapie, kiedy, komu i jakiej treści zarzuty będzie prokurator przedstawiał – mówi rzecznik.

Centralne Biuro Antykorupcyjne ujawniło poważne uchybienia w trzech umowach. – Okazało się, że także daty zawarcia tych kontaktów były nieprawidłowe i znacznie wcześniejsze niż akceptacja ich przez spółkę – wyjaśnia Piotr Kaczorek z CBA. – Może to oznaczać, że umowę podpisano przed uzyskaniem stosownych aprobat wewnętrznych. CBA ustaliło także, że zaniechano nawet sprawdzenia, na kogo te domeny zostały zarejestrowane. Nie sporządzono także kluczowych dla nabycia przez Grupę Azoty praw autorskich do znaku graficznego, do logotypu Grupy Azoty – dodaje Kaczorek.

CBA skierowało też do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez byłą dyrektor Public Relations Grupy Azoty oraz przez byłego dyrektora zarządzającego centrum korporacyjnym spółki. – Narazili spółkę na powstanie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, w kwocie nie mniejszej niż 1 mln 100 tys. zł. Prokuratura już wszczęła śledztwo w tej sprawie i powierzyła je do prowadzenia Delegaturze CBA w Krakowie – mówi Piotr Kaczorek z CBA.

Wykonawca miał też zarobić znacznie więcej na zleceniu, bo ktoś podniósł kwotę wynagrodzenia zapisaną pierwotnie w umowie. – Będziemy ustalać, kto zaakceptował zmianę warunków umowy polegającą na podwyższeniu wynagrodzenia wykonawcy z kwoty 600 tys. zł do ponad 2 mln 400 tys. zł przy jednoznacznym skróceniu okresu obowiązywania tej umowy – informuje CBA.

Zarzutów można się spodziewać najwcześniej za kilka tygodni. Grupa Azoty informuje, że nabyła autorskie prawa majątkowe i jest właścicielem logotypu GRUPA AZOTY oraz domeny internetowej www.grupaazoty.com. Pozostałe kwestie związane z wykonawcą usługi są przedmiotem badania odpowiednich organów, w związku z czym nie będą komentowane przez Spółkę.

Posłuchaj Włodzimierza Krzywickiego:

Posłuchaj Piotra Kaczorka:

Jadwiga Kozioł