Borzęcin: Mieszkańcy się boją powodzi [WIDEO]

 

Mieszkańcy Borzęcina nie mogą spać spokojnie. Przez ostatnie deszczowe dni z niepokojem obserwowali Uszwicę. Rzeka, która stwarza zagrożenie powodziowe nawet w ciągu trzech godzin, już wielokrotnie dawała o sobie znać. Szkopuł w tym, że projekt zabezpieczenia przeciwpowodziowego w Borzęcinie nie jest skończony.

Wciąż nie odbudowano drogi na lewym wale, co może skutkować zalaniem miejscowości. Wójt Janusz Kwaśniak, który był gościem programu Słowo za słowo, twierdzi, że nie może doprosić się o pieniądze na wsparcie inwestycji. – W ostatniej korespondencji wojewoda poinformował, że to zadanie znalazło się w wykazie ministerialnym, a konkretów brak – przekonuje.

Mieszkańcy, którzy mają na tym odcinku domy, nie mogą spać spokojnie. W przypadku takiego wezbrania wody jak w 1997 czy 2000 roku jest bardzo poważne zagrożenie przerwania wałów. Nie wiem, kto wtedy będzie odpowiadał – wojewoda czy minister? – mówił w RDN Janusz Kwaśniak.

Na domiar złego kończy się pozwolenie na budowę dla tej inwestycji, które mija we wrześniu. Jeżeli do tego czasu nie znajdą się pieniądze na dokończenie zabezpieczenia powodziowego w Borzęcinie, finał projektu może zanotować nawet kilkuletnie opóźnienie.

Posłuchaj Janusza Kwaśniaka:

zobacz też:

 

Dorota Kunc