Tarnów: Mieszkańcy sami w walce z dopalaczami – interwencja RDN

 

Mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce i wypowiadają walkę dopalaczom. W centrum Tarnowa pojawiły się ulotki z apelem: Widzisz – reaguj. A na nich sfotografowane sklepy z nielegalnymi substancjami, które znajdują się przy Wielkich Schodach oraz przy ulicy Krakowskiej.

Inicjatorzy oplakatowania miasta twierdzą, że cyt. państwowe służby nic nie robią, kiedy są potrzebne. A o to, jak powinniśmy działać w takich sytuacjach, zapytaliśmy mieszkańców Tarnowa.

– Ważne, żeby w ogóle zapobiec powstaniu nałogu. Policja czy szkoła tak dobrze nie upilnują, jak zrobią to rodzice. – Każdy powinien na to zwracać uwagę, czy coś widzimy czy słyszymy, trzeba zareagować. – Może jakieś służby zawiadomić, coś trzeba zrobić na pewno. Sama mam dziecko i nie chciałabym, żeby miało z tym styczność. – Trzeba kontrolować, policja, straż miejska, a w szczególności rodzice powinni zwracać uwagę na to, jak ich dzieci się zachowują – mówią mieszkańcy.

W Tarnowie do tej pory odbyły się dwa protesty przy sklepie znajdującym się przy Wielkich Schodach. Inicjatorami były organizacja Tarnów Przeciw Dopalaczom oraz Rada Osiedla Starówka.

Posłuchaj mieszkańców:

 

Marta Tarnowska