Region sądecki: Nie tak szybko pojedziemy na linii Podłęże-Piekiełko

 

Taki plan długo wyczekiwanego połączenia jest realny według Podkomisji Sejmowej ds. Transportu Kolejowego i Poczty. Na wniosek posła Arkadiusza Mularczyka rozważano różne scenariusze. – Niezależnie od tego, który z nich będzie wybrany, procedury jeszcze potrwają bardzo długo – przyznaje parlamentarzysta.

Komisja pokazała pewną ścieżkę i procedurę. W przypadku, kiedy wszystko pójdzie z godnie z tym pomysłem, w 2026 roku będziemy już jeździć koleją przez Podłęże-Piekiełko do Krakowa i Warszawy. Oczywiście droga jest daleka dlatego, że to jest kwestia procedur – dodaje.

Jeśli pomysł komisji zostanie zaakceptowany, przetarg na opracowanie dokumentacji mógłby ruszyć jeszcze w sierpniu tego roku. Dwa lata zajęłoby projektowanie i wykup gruntu. Jeśli znajdą się pieniądze, pod koniec 2019 roku mogłyby ruszyć pierwsze prace budowlane.

Posłuchaj Arkadiusza Mularczyka:

 

Maria Mółka