Tarnów: Domagają się kobiet w nazwach ulic

 

Czy więcej tarnowskich ulic będzie nosić nazwy pań? Z propozycją aby 14 nowych ulic upamiętniało wybitne Polki wyszły kobiety, które inicjatywę poparły na portalach społecznościowych.

Akcję popiera m.in. działaczka społeczna Karolina Mochylska i dodaje, że nie wzięła się ona znikąd. – To nie jest tak, że ktoś nagle zaczął płakać, że nie ma kobiet w nazwach ulic w Tarnowie. To wynik listy przygotowanej przez miasto do dekomunizacji ulic. Tam pojawili się tylko mężczyźni. Myślę, że super, że ktoś zwrócił na to uwagę i przygotował solidną listę kobiet – dodaje.

Mieszkańcy Tarnowa, z którymi rozmawialiśmy na ogół popierają pomysł, chociaż dodają, że najważniejsze jest odpowiednie oznakowanie, a nie nazwa ulicy. – Kobiety zawsze powinny być na pierwszym miejscu. – Czy to będzie Kwiatkowskiego czy Kwiatkowskiej dla mnie obojętne, byle było dobre oznakowanie ulicy, razem z numerami. – Trzeba dążyć do tego, żeby jak najwięcej ulic było z nazwiskami kobiet. – A ja sądzę, że dla większości mieszkańców nie ma to znaczenia – mówią tarnowianie.

Obecnie niewiele ponad 4 procent tarnowskich ulic nosi nazwę postaci kobiecej. Wśród proponowanych zmian, panie chcą aby np. ul. Mariana Buczka nosiła nazwę ul. Narcyzy Żmichowskiej, a Osiedle XXV-lecia PRL Osiedle Równość czy ul. Stanisława Anioła – Ireny Sendlerowej.

Posłuchaj Karoliny Mochylskiej:

Posłuchaj tarnowian:

 

Małgorzata Miczek-Zabawa