Królowa Górna: Niebezpieczna droga – dzieci i młodzież biorą sprawy w swoje ręce

 

Droga jest wąska, jeżdżą po niej ciężkie samochody, brakuje chodnika, a w pobliżu jest szkoła. Z takimi problemami borykają się na co dzień uczniowie z Królowej Górnej w gminie Kamionka Wielka. Dzieci, młodzież i nauczyciele postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i szkolić się nawzajem z bezpieczeństwa.

Droga w Królowej Górnej nie należy do najbardziej bezpiecznych. Jest wąska, kręta i mocno pokiereszowana. Jeżdżą po niej na przykład ciężarówki z różnych pobliskich firm, autobusy oraz ciężki sprzęt drogowców, którzy remontują  miejscowy most. Mijanie się na tej trasie może podnosić ciśnienie kierowców, a co dopiero małych dzieci, które chodzą tamtędy codziennie do szkoły. Na początku roku szkolnego zdarzyła im się bardzo niebezpieczna sytuacja.

Kiedy szliśmy do kościoła na Mszę Świętą i maszerowaliśmy kolumną, to zderzyły się dwa samochody. Poleciały na naszą kolumnę, a my uciekaliśmy przed nimi albo wpadaliśmy do rowu – mówi uczennica gimnazjum w Królowej Górnej.

Szedłem kiedyś z bratem na nogach i jechało bardzo szybko auto, a jego kierowca w ogóle nie patrzył na to, co dookoła niego się dzieje… mojej siostrze tir zdmuchnął czapkę z głowy… jak się jedzie rowerem i mijają się samochody to trzeba z niego zejść i wejść na trawnik – dodają chłopcy z podstawówki.

Z takich powodów młodzi mieszkańcy gminy Kamionka Wielka postanowili razem ze swoimi nauczycielami dokształcić się w bezpieczeństwie. – Najpierw gimnazjaliści przechodzili szkolenia, a potem sami podejmowali się prowadzenia lekcji dla młodszych klas – tłumaczy Joanna Galon, nauczycielka.

krolowa20170517_124613

Na szkoleniach tłumaczyli swoim młodszym kolegom i koleżankom, co robić, kiedy zobaczymy osobę poszkodowaną, jak się robi sztuczne oddychanie i masaż serca oraz jak w ogóle zachowywać się na drodze, która nie ma pobocza.

Uczniowie przeprowadzili już 10 takich szkoleń, a my zapytaliśmy Kazimierza Siedlarza, wójta Kamionki Wielkiej, jakie są szanse na chodnik w pobliżu szkoły w Królowej Górnej. Powiedział, że tę drogę administruje powiat. Zapytaliśmy więc Adama Czerwińskiego, dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg, czy jest szansa na jakieś pobocze w tamtym miejscu.

Budowa chodników jest organizowana we współpracy z gminami. Wójtowie opracowują dokumentację, deklarują połowę środków i dopiero później powiat decyduje, które z tych zadań są przyjmowane do budżetu – odpowiada Czerwiński.

Czyli to jednak wójt musi się postarać o przynajmniej połowę pieniędzy na chodnik dla mieszkańców Królowej Górnej. Tę sprawę będę monitorował na bieżąco.

Posłuchaj uczennicy:

Posłuchaj uczniów podstawówki:

Posłuchaj Joanny Galon:

Posłuchaj, jak wyglądały lekcje bezpieczeństwa:

 

Jakub Węgrzyn