Tarnów: Będzie petycja do władz w sprawie dopalaczy

 

Będzie petycja do władz miasta oraz parlamentarzystów w sprawie sklepów z dopalaczami. Tarnowianie chcą, by te zniknęły z krajobrazu miasta i organizują w pobliżu kolejne protesty. Sklepy mimo licznych kontroli, nadal sprzedają swoje produkty. Przewodniczący rady osiedla Starówka, Jerzy Kowalski, uważa, że trzeba zwrócić na ten problem jeszcze większą uwagę.

Stworzymy taką petycję wspólnie z radnymi. Tym problemem powinien się zająć Sejm, Senat z konkretna ustawą w kierunku zamykania takich sklepów. Według nas handel takimi środkami nie powinien się odbywać – dodaje Jerzy Kowalski.

Póki co protestów pod sklepami z dopalaczami jest coraz więcej. Społecznicy mówią, że tylko takie działania mogą podejmować. – To na razie nasza jedyna metoda. Nie można też mieć pretensji do policji, prokuratury czy urzędu miasta, bo przepisy są takie a nie inne. Szkoda tylko tych ludzi, bo tyle jest przez to nieszczęść – mówią.

Mimo wielokrotnych kontroli sklepów z dopalaczami przez inspektorów Sanepidu, czy też policję, funkcjonują one bez przeszkód. Kontrolujący mogą jedynie nakładać niewielkie mandaty. Co w tej sprawie może zrobić miasto?

Samorząd Tarnowa twierdzi, że ma związane ręce w walce z dopalaczami. Prezydent Roman Ciepiela w rozmowie z RDN uznał, że magistrat nie może wydać nakazu likwidacji punktów sprzedaży z zakazanymi substancjami. Szef tarnowskiego samorządu zapewnia, że tego typu placówki nie funkcjonują w kamienicach należących do miasta. To jego odpowiedź na kolejny protest społeczników przeciwko dopalaczom w Tarnowie.

Żadna miejska jednostka nigdy nie udostępni nigdy miejsca do prowadzenia takiej działalności. Ale są osoby, które wynajmują te pomieszczenia. Wprost nie mamy żadnego innego miejskiego instrumentu oprócz patroli straży, monitoringu. Staramy się informować rodziców, wychowawców i samych nastoletnich najczęściej kupców tych substancji – mówi Roman Ciepiela.

Według deklaracji tarnowskich władz, tylko w ubiegłym roku na akcje społeczne i informacyjne o szkodliwym działaniu dopalaczy, magistrat wydał blisko ćwierć miliona złotych. Natomiast w tym roku, przed jednym z punktów sprzedaży zakazanych substancji, ma zostać zamontowana kamera miejskiego monitoringu. Do tematu wracamy w Pulsie Regionu o 15.30.

Posłuchaj Jerzego Kowalskiego:

Posłuchaj społeczników:

Posłuchaj Romana Ciepieli:

 

Grzegorz Golec