Tarnów: Mieszkańcy Piaskówki protestują przeciwko gęstej zabudowie

 

Mieszkańcy Piaskówki boją się ostrej inwazji deweloperów na park, a miasta na ich działki. Proponowany przez magistrat plan zagospodarowania przestrzennego uwzględnia budowę domów na terenach sąsiadujących z parkiem. Mieszkańcy się sprzeciwiają, bo to ich zdaniem zielone światło dla developerów, którzy zafundują dom przy domu. Boją się, że to zakłóci ich spokój oraz zniszczy tereny rekreacyjne.

Nie jesteśmy przeciwko jakimś domkom jednorodzinnym, ale nie o zabudowie o takiej zabudowie jak tutaj jest. Miasto nie może brać pod uwagę interesów jednej osoby ponad wszystkich mieszkańców.Podział terenów na działki 2,5-arowe daje przekonanie o tym, co tutaj może powstać – mówią mieszkańcy.

Prezydent boi się samowoli budowlanej i próbuje radnych przekonać do swojego planu zagospodarowania przestrzennego tego terenu. Radni go jednak nie przyjęli do porządku obrad na dzisiejszej sesji i głosowania w tej sprawie na razie nie będzie. Jak tłumaczą radni z klubu PiS,  prezydent się zbyt spieszy, a plan jest niegotowy.

Mamy spore zastrzeżenia – tłumaczy Jacek Łabno. – Projekt tej uchwały wprowadza duże zagrożenie dla przyszłości tego terenu i dlatego musimy się zastanowić. Wprowadza zabudowę mieszkaniową, ograniczając tereny wolne. Tam było tyle zastrzeżeń proceduralnych, że włos się jeży. Musimy poprawić teraz to, co pan prezydent zaproponował – dodaje radny.

Tymczasem prezydent Roman Ciepiela, któremu nie udało się już drugi raz skłonić radnych do głosowania nad jego planem zagospodarowania Piaskówki, przekonuje, że nieprzyjęcie go jest niebezpieczne, bo w tym czasie teoretycznie można tam zbudować dokładnie wszystko. – Wolny teren od strony południowej może zostać zabudowany w niekontrolowany sposób – twierdzi. – Plany nie powinny leżeć w zamrażarce. Dopóki nie będzie planu, to nic nie stoi na przeszkodzie, a wręcz będziemy mieli ustawowy obowiązek, żeby kolejne decyzje o warunkach zabudowy wydawać i dojdzie do absolutnie chaotycznej zabudowy tego terenu. Park się – według projektu – nie kurczy – jest nietykalny – dodaje Roman Ciepiela.

Prezydent zauważył też, że to poprzednia Rada Miejska wprowadziła możliwość zabudowy jednorodzinnej w tym miejscu. Plan porządkuje też sprawę ogródków działkowych i chroni właścicieli. Zdaniem Romana Ciepieli zwłoka w tym temacie nie jest dobra. – Jeżeli nie będzie planu, to warunki zabudowy dotyczą tzw. dobrego sąsiedztwa. A ponieważ w sąsiedztwie są dwa budynki wielorodzinne, może dojść do wydania decyzji – zresztą już takie decyzje o warunkach zabudowy zostały wydane – i na miejscu ogródków działkowych pojawią się wielorodzinne budynki. Nie wiem, czy chcielibyśmy wszyscy, aby powstało tam duże osiedle – mówi.

Prezydent zajmuje się planem już od dwóch lat, gdyby rzeczywiście się tym przejął, skróciłby procedurę już dawno – ripostuje radny Jacek Łabno. – Co nagle, to po diable. Jeżeli prezydentowi tak bardzo zależało na przyspieszeniu, to czemu nie przedłożył efektów pracy wcześniej, przynajmniej pół roku temu. 23 miesiące trwa ta procedura, więc jeszcze miesiąc wnikliwej analizy, żeby poprawić, nie przesądzi o sprawie – dodaje.

piaskowka_2

Tymczasem ponad 100 mieszkańców Piaskówki podpisało się pod protestem w sprawie planu przedstawionego przez prezydenta. Boją się ograniczenia powierzchni parku. Ich zdaniem plan został przygotowany pod deweloperów.

Tereny te tworzą teraz korytarz powietrzny dla przewietrzania miasta. Powstaje zatem ryzyko zamknięcia zanieczyszczeń. Odnosimy wrażenie, że plan zagospodarowania został stworzony na potrzeby dewelopera, miasto ulega lobbingowi właścicieli terenu, powstają takie czworaki na mikroskopijnych działkach. Nie zgadzamy się też na to, żeby poszerzali teraz naszym kosztem deweloperowi drogę – mówią mieszkańcy.

Radni z klubu PiS tłumaczą, że nie urodziło się jeszcze dobre rozwiązanie zagospodarowania tego terenu, dlatego nad planem trzeba popracować.

Posłuchaj Jacka Łabno:

Posłuchaj Romana Ciepieli:

Posłuchaj mieszkańców:

 

 

Jadwiga Kozioł, Grzegorz Golec