Tarnów: Nie ma jednak dofinansowania na przebudowę Jaskółki – komentarze

 

Urzędnicy nie kryją zaskoczenia i rozczarowania decyzją ministra sportu i turystyki. Projekt przebudowy hali nie został zakwalifikowany. – Oznacza to, że remont wprawdzie będzie, ale miasto nie odzyska włożonych pieniędzy – mówi Marek Baran, dyrektor Wydziału Sportu w Urzędzie Miasta.

Nie rozumiemy tej decyzji, nie wiemy, jakimi kryteriami kierowała się komisja, ponieważ wśród wniosków zaakceptowanych przez ministra znajdują się zadania o mniejszym znaczeniu, np. przyszkolne obiekty sportowe. W rozmowie z pracownikiem ministerstwa usłyszałem, że nasze zadanie nie ma znaczenia ponadlokalnego. Absolutnie nie zgadzamy się – dodaje Marek Baran.

Argumenty, że hala będzie miała charakter ponadlokalny nie przekonały ministerstwa. – Nasze zadanie ma akceptację i pozytywną opinię trzech polskich związków sportowych, wskazujących właśnie na ponadlokalność. Zupełnie te rzeczy nie zostały wzięte pod uwagę przez ministra. Jest to – nie ukrywam – duży cios dla sportu tarnowskiego, że minister nie wziął pod uwagę tego charakteru hali – przyznaje dyrektor Wydziału Sportu w Urzędzie Miasta Tarnowa.

Tarnowscy radni Prawa i Sprawiedliwości mają obawy, że brak dotacji z ministerstwa może zaburzyć finansowanie kolejnych inwestycji. – Jest wiele zadań do wykonania w kolejnych latach i nie możemy z tego rezygnować – uważa Ryszard Pagacz, radny PiS. – Teraz to jest rzeczywiście kłopot. Odnoszę wrażenie takie, że sami jako miasto tego nie wybudujemy – będzie się to ciągnęło, odwlekało. Mogą być różne komplikacje. Bez dużych pieniędzy trudno przewidzieć czas zakończenia, wszystko się ślimaczy – dodaje.

Los tarnowskiej inwestycji podzieliło 15 innych gmin, gdzie samorządem kieruje PO. Tarnowski poseł PiS Wiesław Krajewski przekonuje, że decyzje o podziale pieniędzy nie miały nic wspólnego z polityką.  – To za daleko idący wniosek – łączenie polityki z dotacją na pewno potrzebną w Tarnowie. Myślę, że to zespół konsultacyjny, powołany przez ministra ocenił tę inwestycję negatywnie – dodaje poseł Krajewski.

Ogółem ministerstwo sportu i turystyki rozpatrzyło blisko 80 zgłoszeń. Połowa z nich otrzymała dotacje na inwestycje związane z budową infrastruktury sportowej. Samorządy gdzie rządzi PiS, dostały wielomilionowe dotacje. Tak jest w przypadku Mielca, gdzie magistrat otrzymał 17 milionów złotych na budowę hali, czy gmina Dębica, która  na rozbudowę lodowiska dostała 5 milionów złotych. Wraz z tarnowską inwestycją dotacji nie otrzymały m.in. Katowice, Wrocław czy też Łódź. W tych miastach władze sprawuje opozycja.

Tymczasem remont Jaskółki trwa. Miasto liczyło na zwrot co najmniej 1/3 włożonych pieniędzy. Urzędnicy nie poddają się i będą się odwoływać, choć odwołanie nie przysługuje. – Jednak chcemy takie odwołanie do ministra złożyć, by podjął decyzję o ponownym przeanalizowaniu naszego wniosku. Pozostaje nam jeszcze inna opcja, że jeżeli będzie zaktualizowany projekt przez wykonawcę i zaakceptowany przez polskie związki sportowe, wystąpimy ponownie – mówi Marek Baran.

Powierzchnia Jaskółki zwiększy się drugie tyle, pomieści około 5 tysięcy widzów i będzie przystosowana do rozgrywania zawodów w klasie międzynarodowej dla wszystkich dyscyplin halowych. Przebudowa będzie kosztować blisko 60 milionów zł. Budowa ma potrwać do września 2018 roku.

Posłuchaj Marka Barana:

Posłuchaj Ryszarda Pagacza:

Posłuchaj Wiesława Krajewskiego:

 

Jadwiga Kozioł, Grzegorz Golec