Nowy Sącz: Sądeczanie pamiętają o rodakach z Lwowa

 

Środki czystości,  lekarstwa i inne przedmioty pierwszej potrzeby zebrane przez sądeczan dotarły już do Lwowa. Na sądeckich motocyklistów zrzeszonych w klubie MotoSacz.pl. i wolontariuszy z fundacji „Bratnia Dusza” czekały dzieci, które mają polskie korzenie. Byli też ludzie starsi i pacjenci lwowskiego hospicjum urodzeni w Polsce.

Wjeżdżaliśmy do sierocińca, biegnie chłopiec do mnie – „Ciociu, ciociu Ty u nas byłaś” krzyczy. Do pana Tomasza przytula się chłopiec, chce na ręce. Do pana Ryszarda któreś z dzieci woła: „Dziadku, dziadku ja chcę do Ciebie”. Gdyby nie Wy, nie byłoby tej akcji, nie moglibyśmy pokazać, że pamiętamy o naszych rodakach, że wiemy, że jest im ciężko. I to zwykłe „dziękuję”, i to przytulanie, i te pytania, „Czy Wy wrócicie, czy Wy pamiętacie”. Oczywiście, że pamiętamy, oczywiście, że wrócimy. Ciężko mi mieszkańcom Sądecczyzny powiedzieć zwykłe dziękuję, bo to jest za mało – mówi Iwona Romaniak, prezes fundacji BRATNIA DUSZA.

Starsi ludzie chcą odwiedzić Ojczyznę choć raz. Organizatorzy deklarują, że postarają się spełnić to pragnienie. Są przekonani, że mogą liczyć na pomoc sądeczan.

Akcja zorganizowana była po raz drugi.

Posłuchaj Iwony Romaniak:

 

Katarzyna Tokarczyk