Piłka nożna: Dobra pierwsza połowa i koszmar zaraz po przerwie

Sandecja Nowy Sącz wciąż nie może ustabilizować formy. Piłkarze pojechali do Gdyni, gdzie przegrali 1:2 z Arką. Drużyna Roberta Kasperczyka zaliczyła udane 45 minut. Biało-czarni byli na boisku lepsi, co potwierdzili golem strzelonym w 21. minucie. Łukasz Nowak podał do Arkadiusza Aleksandra, a ten uderzył bardzo precyzyjnie, nie dając szans golkiperowi gospodarzy. Prowadzenie powinno być wyższe, ale Bartłomiej Dudzic lobując bramkarza Konrada Jałochę nie trafił w bramkę, a wcześniej Arkadiusz Aleksander uderzył piłkę nad poprzeczką.

Sądeczanie rozpoczęli II połowę najgorzej jak mogli. Nie minęła nawet minuta od wznowienia gry, gdy do siatki trafił Paweł Abbot. Arka raz po raz nękała defensywę i bramkarza Sandecji. Gospodarze dopięli swego w 60. minucie, kiedy prowadzenie dał im Michał Nalepa. Wynik meczu już się nie zmienił. (fot. Stanisław Wrzosek)

Arka Gdynia – Sandecja Nowy Sącz 2:1 (0:1)
0:1 – Aleksander 21′
1:1 – Abbott 46′
2:1 – Nalepa 60′

Składy:

Arka Gdynia: Konrad Jałocha – Przemysław Stolc, Michał Marcjanik, Krzysztof Sobieraj, Marcin Warcholak – Marcus Vinicius, Antoni Łukasiewicz, Miroslav Bozok, Grzegorz Tomasiewicz (46′ Michał Nalepa), Michał Renusz (46′ Rafał Siemaszko) – Paweł Abbott (90+2′ Damian Mosiejko).

Sandecja Nowy Sącz: Marek Kozioł – Adrian Danek, Mateusz Bartków, Przemysław Szarek, Kamil Słaby – Bartłomiej Dudzic (87′ Filip Piszczek), Matej Nather, Bartłomiej Kasprzak (67′ Oleksandr Tarasenko), Łukasz Nowak (64′ Josef Ctvrtnícek), Maciej Małkowski – Arkadiusz Aleksander.

Żółte kartki: Renusz, Stolc, Nalepa, Marcus Vinícius (Arka) oraz Kasprzak, Słaby, Tarasenko, Kozioł (Sandecja).

Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom).

Widzów: 3 619.