Tarnów: Co raz więcej skazanych w Tarnowie dostaje pracę

 

To efekt ‚Programu pracy więźniów” przyjętego przez Sejm w ubiegłym roku. W tarnowskich zakładach karnych obecnie zatrudnionych jest 430 więźniów, a to przeszło 55% wszystkich osadzonych. Zarówno pracownicy jak i skazani czerpią z tego korzyści. 

– Osoby, które przeszły dość wnikliwą rekrutację, które wychodzą poza tereny zakładu to jest to dla nich pewien rodzaj przywileju. Nie odbywają kary ściśle w tych zamkniętych murach, tylko też mogą mieć jakiś kontakt z tym środowiskiem wolnościowym, do którego i tak za jakiś czas będą wracać. To jest próba takiego połączenia odbywania kary, ale też w jakiś sposób zapracowywania, czy zadośćuczynienia za popełnione błędy – mówi Major Cecylia Hajduk – Kierownik Działu Penitencjarnego Zakładu Karnego w Tarnowie.

Gmina Skrzyszów i Gmina Żabno taką współpracę prowadzą już o kilku lat. Więźniowie otrzymują także zatrudnienie w Urzędach Gmin, m.in.: w Tuchowie, Ryglicach, Zakliczynie, czy w Dębnie. Więźniowie pracują ponadto w firmach komercyjnych w regionie. Można ich spotkać w Muzeum Okręgowym, czy na terenie Szkoły Podstawowej nr 2 w Tarnowie. Tam pracują społecznie.

Mieszkańcy zgodnie twierdzą, że zatrudnianie skazanych to dobry pomysł. – Oczywiście, pod każdym względem. – Oczywiście, muszą mieć szansę. – Moim zdaniem tak, powinni urobić na pobyt w zakładzie karnym. – No pewnie! Jak najlepiej, mają już jakiś zawód przynajmniej jak wychodzą z więzienia. – Tak, zwłaszcza, że część z tych ludzi nigdy nie pracowała i taka praca nawet w czynie społecznym bardzo dobrze by im zrobiła – oceniają mieszkańcy.

Poza tarnowskimi więzieniami pracuje jedynie 150 osadzonych. 62 osoby dostają wynagrodzenie. To głównie ci z sądowym nakazem spłaty zobowiązań.

Posłuchaj Cecylii Hajduk:

Posłuchaj mieszkańców:

 

Agnieszka Kozioł