Nowy Sącz: Bezdomni zaczepiają turystów i mieszkańców – interwencja RDN

 

Problem bezdomnych osób w Nowym Sączu nie znika. Przesiadują na sądeckim rynku, skwerach, czy Plantach, śpią na ławkach i chodnikach. Często pod wpływem alkoholu zaczepiają ludzi na ulicy, bywają nawet agresywni. Komendant Straży Miejskiej w Nowym Sączu Dariusz Górski tłumaczy, żeby nie przechodzić obojętnie wobec takich zachowań…

Takie osoby mogą liczyć na pomoc z różnych stron, m.in. SOIK-u, MOPS-u, Straży Miejskiej czy Policji. Schronienie bezdomni mogą znaleźć także w Domu Brata Alberta w Nowym Sączu, ale tutaj warunkiem jest trzeźwość. Musi też zgłosić, że chce tam zamieszkać, bo nikt osoby bezdomnej nie może do tego zmusić.

O tej porze jak ich wywozimy, to oni wcale się z tego powodu nie cieszą. I co z tego, że są karani, na przykład za to, że piją alkohol, czy się załatwiają w miejscu publicznym, lub lżą tam komuś. Powinno się natychmiast, odpowiedzialnie zadzwonić do Straży, albo na Policję. Kiedy oni chcą rozmawiać to rozmawiają, ale często są agresywni, nie chcą rozmawiać, nie chcą pomocy. Chcą, żeby dać im spokój – mówi Dariusz Górski.
Do tematu wrócimy na antenie naszego Radia.

Posłuchaj Dariusza Górskiego:

 

Katarzyna Tokarczyk