Tarnów: Starsi mają problem z wejściem do miejskich autobusów

 

Jest zbyt wysoko, trudno wejść, można łatwo się przewrócić. I to nie jest opis wspinaczki górskiej lecz wejścia do miejskich autobusów w Tarnowie.

Mieszkańcy miasta narzekają, że autobusy zatrzymując się na przystankach stają zbyt daleko od chodnika. Problem mają nie tylko starsi, ale też osoby poruszające się o kulach czy na wózku inwalidzkim.  – Mam starszą mamę, której ciężko wejść właśnie do autobusu, kiedy ten zaparkuje daleko od krawężnika. Już kilkukrotnie zwracałam uwagę kierowcom. – Z zakupów ludzie przyjeżdżają nawet, ciężko im wejść z ciężkimi torbami, kiedy tak daleko autobus stoi. – Te z niskim podwoziem jeżdżą bardzo rzadko, więc na ogół jest problem – mówią.

Obowiązkiem kierowcy jest podjechanie najbliżej krawężnika, jak tylko można. MPK jednak uważa, że nie zawsze taka możliwość istnieje – mówi Stanisław Grodowicz, zastępca kierownika Przewozów MPK w Tarnowie. – To wszystko zależy od obciążenia przystanku innymi pojazdami. Piesi, którzy czekają na autobus także przeszkadzają, kiedy stoją blisko krawężnika. Wtedy jest możliwość uderzenia takiej osoby lusterkiem, więc kierowca musi bardzo uważać, przez co nie zawsze może podjechać wystarczająco blisko – dodaje.

Sytuację, w której kierowca może podjechać blisko krawężnika a tego nie zrobił należy zgłosić do tarnowskiego MPK.

Posłuchaj pasażerów:

Posłuchaj Stanisława Grodowicza:

 

Marta Tarnowska