Region tarnowski: Kontrolują i cofają L4

 

Biorąc L4 remontują mieszkanie, dorabiają lub jadą na urlop – m.in. takie sytuacje zastają pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, którzy kontrolują zwolnienia chorobowe. Kwota cofniętych lub zmniejszonych świadczeń po kontroli w pierwszym półroczu wyniosła w Polsce ponad 98 milionów zł.

Zwolnienia lekarskie są nadużywane także w regionie tarnowskim – mówi Magdalena Chrzanowska, koordynator ds. komunikacji społecznej i edukacji w tarnowskim ZUS-ie. – Obserwujemy taką tendencję, że zwolnienia są brane na urlopy, na wykonywanie dodatkowych prac zarobkowych, remonty lub prace rolne. Każda osoba przebywająca na L4 może spodziewać się kontroli ZUSu albo pracodawcy – dodaje Chrzanowska.

Tarnowski ZUS sprawdzając czy osoba jest faktycznie chora skontrolował 600 osób. Blisko 60 z nich zakwestionowano zwolnienia i cofnięto zasiłki chorobowe na kwotę 13 tys. zł.

Druga kontrola dotyczyła natomiast prawidłowości wykorzystania L4, czyli tego czy zdrowiejemy czy np. mamy w mieszkaniu remont. Dotyczyła ona 1300 osób. Prawo do zasiłków zostało zakwestionowane w 70 przypadkach. Osoby te są zobowiązane do zwrotu zasiłków w kwocie prawie 84 tys. zł.

Mieszkańcy z którymi rozmawialiśmy jednogłośnie stwierdzili, że takie kontrole są potrzebne – Tyle osób jest na lewych zwolnieniach, że jestem jak najbardziej za. Słyszało się tu i ówdzie, że ludzie biorą zwolnienia, by sobie gdzieś pojechać. Uciekają pieniądze z ZUS-u, a to są przecież nasze pieniądze – dodają.

 

System ma zostać jeszcze uszczelniony. Od lipca przyszłego roku będą obowiązywać tylko elektroniczne zwolnienia. W dniu wystawienia przez lekarza będą one widoczne w ZUS-ie i u pracodawcy.

Posłuchaj Magdaleny Chrzanowskiej:

Posłuchaj mieszkańców:

 

Ewa Biedroń