Tarnów: Stadion Błękitnych tylko do treningów i zawodów młodzieżowych?

 

Zamiast ośmiu torów, jest sześć. Mowa o bieżni na stadionie ‚Błękitnych’ przy ul. Piłsudskiego w Tarnowie. Środowisko sportowe nie narzeka i cieszy się z tego co jest, bo przez lata musieli jeździć do innych miast, aby odbyć trening, ze względu na brak nawierzchni tartanowej w mieście.

Po oddaniu nowego obiektu, będą już dwie bieżnie, na których można trenować w normalnych warunkach. Pytanie, dlaczego tylko trenować? Znów zdecydowano się na realizację inwestycji, która uniemożliwia organizację zawodów wyższej rangi. Imprezy pod szyldem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki tylko wtedy są możliwe, gdy bieżnia ma osiem torów.

Tarnowski magistrat twierdzi, że nie było na to miejsca. – Żeby je wykonać, trzeba by wybudować skarpę. Wejść w tę skarpę i otoczyć murem oporowym. To bardzo podniosłoby koszty tej inwestycji. Mogłaby wzrosnąć o 1,5 do 2 mln złotych. Za poprzedniej kadencji przyjęto, że będzie to obiekt przede wszystkim treningowy. Przeznaczony do rozgrywania zawodów młodzieżowych. Nie o charakterze ogólnopolskim, tylko lokalnym – mówi Daniela Motak – rzecznik Urzędu Miasta Tarnowa.

Jak się okazuje, mniejsza liczba torów to nie jedyny problem w kontekście organizowania imprez rangi mistrzowskiej. – Nawet mistrzostw Polski juniorów młodszych już nie zorganizujemy. Osiem torów i skocznie wzdłuż torów, a nie wzdłuż wirażów, czyli za bramkami. Wymagany jest też stadion na rozgrzewki. Możemy rozgrywać zawody rangi mityngów i to nawet międzynarodowych. Bo to jest kwestia zaproszenia zawodników i mogą startować, tylko to nie będą mistrzowskie zawody – nie dostaniemy licencji PZLA – dodaje dr Piotr Kuczek – trener lekkiej atletyki Klubu Uczelnianego AZS PWSZ Tarnów.

Koszt inwestycji to ponad 8,5 mln złotych. Z tego milion pochodzi z ministerstwa. Jak wiecie z wiadomości RDN – nowy stadion Błękitnych w obliczu kolejnych opóźnień ma zostać oddany między 15, a 20 sierpnia.

Posłuchaj Danieli Motak:

Posłuchaj Piotra Kuczka:

 

Tomasz Weryński