Dąbrowa Tarnowska: Mieszkańcy informują o sporych opóźnieniach przy budowie obwodnicy

 

Nawet rok dłużej niż planowano mogą poczekać kierowcy na obwodnicę Dąbrowy Tarnowskiej. Podczas gdy w centrum tej miejscowości trudno przejść przez ulicę, ze względu na olbrzymią liczbę samochodów, na placu budowy nowej drogi… pusto.

Mieszkańcy nie dowierzają, że opóźnienia mogą być tak duże. Zauważają jednak, że prace stanęły w miejscu. Podkreślają, że obwodnica potrzebna jest jak najszybciej. – Chyba jest jakiś problem z tymi wykonawcami, a być może z tymi, którzy zlecają tym podwykonawcom. Słyszałem coś o kilku tygodniach opóźnienia. Nie znam sytuacji, ale z jakiegoś powodu to wszystko stanęło. Powinni się wziąć za to i to zrobić. Zatłoczone jest centrum miasta. Zdecydowanie jest to potrzebne i to szybko – dodają mieszkańcy Dąbrowy Tarnowskej.

Pojawiają się głosy, że nowa droga zabierze z centrum Dąbrowy Tarnowskiej samochodowy huk i tłok, ale w ślad za tym klientów. Zapytani przez nas przedsiębiorcy nie mają jednak takich obaw. – Przecież tutaj klientami nie są ci kierowcy, którzy jeżdżą tirami, dużymi samochodami, tylko mieszkający na miejscu, z okolicznych wiosek. Wiem, że jak będzie obwodnica, to nie będzie takiego huku – bo uszy pękają po takim dniu. Jest też brudno – godzinę po zmyciu jest to samo – mówią przedsiębiorcy.

Budowa nowej drogi miała się zakończyć w 2019 roku. Koszt tej inwestycji to niemal 80 milionów złotych. Możliwe, że z powodu opóźnień obwodnica będzie gotowa w 2020 roku.

Posłuchaj mieszkańców:

 

Tomasz Weryński