Brzesko: Tanio i markowo czyli oblężenie ciucholandów

 

Jest ich więcej i ciągle przybywa. Ciucholandy w Brzesku ‚wyrastają’ jak grzyby po deszczu. Tego typu sklepy mają swoich stałych klientów. Tutaj można spotkać i lekarza i bezrobotnego.

Tak się dzieje, bo ludzie dostrzegli, że nie muszą ubierać się w markowych sklepach by modnie wyglądać. Za mniejsze pieniądze mogą mieć markowe ubrania z drugiej ręki.

Cicholandy nie narzekają na brak klientów. Gdy jest nowy towar bardzo często ustawiają się w długie kolejki, by zdobyć ubrania z nowej dostawy. – Tu można kupić coś modnego za przysłowiowe grosze – mówią klienci – To nie są takie ubrania jak w sklepie, ale ceny są konkurencyjne. Jak się okazja trafi to można kupić coś fajnego. Dzisiaj kupiłam markowe spodnie. Są prawie nowe – mówią klienci.

Jak podkreślają właściciele takich sklepów, do nich przychodzą nie tylko ludzie ubodzy. Można spotkać nawet takich co mają bardzo gruby portfel.

Posłuchaj:

 

Łukasz Wrona