Wierzchosławice: Ludowcy oddali hołd Wincentemu Witosowi

– To jest nasza pamięć i tożsamość, a także miejsce gdzie co roku przyjeżdżamy odnowić nasze przyrzeczenie – mówił podczas tradycyjnych Zaduszek Witosowych, nowy prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak Kamysz. Uroczystości odbyły się w 70. rocznicę śmierci Wincentego Witosa.

Do podtarnowskich Wierzchosławic przybyli przedstawiciele parlamentu, samorządowcy oraz ludowcy, a także mieszkańcy Małopolski oraz Podkarpacia. – Historia zatacza swój krąg, bo poseł z ziemi tarnowskiej zostaje szefem ludowców – mówił podczas uroczystości Władysław Kosiniak – Kamysz. – Dziś potrzeba nam powiewu tych tradycyjnych mocnych ideałów. Czy jesteśmy w koalicji rządowej, czy sprawujemy władze w samorządzie, nikt nas z ideałów Witosa, Mierzwy czy Mikołajczyka nie zwalnia – dodaje.

Od kilkudziesięciu lat grób Wincentego Witosa oraz Stanisława Mierzwy jest miejscem, gdzie spotykają się ludowcy. – To ważny czas, a także niezwykłe miejsce – powiedział na wierzchosławickim cmentarzu wicepremier Janusz Piechociński. – Skąd bierze się ta chęć przyjeżdżania z całej Polski tu do Wierzchosławic, tylu osób. Jesteśmy tu jak co roku, ze sztandarami, z wiarą, nadzieją i miłością. W poczuciu służby wierności pokoleń, które już odeszły – dodaje.

– Wincenty Witos przez wiele lat swojego życia był niedoceniany w kraju – przypomniał Ryszard Ochwat – prezes Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Wincentego Witosa. – Nawet tak wybitną postać dotykały cierniowe problemy w drodze do kariery politycznej. Swoich przeciwników znajdował tu na ziemi wierzchosławickiej, również w kraju, jednak doceniany był zagranicą.

Uroczystości w Wierzchosławicach rozpoczęła Msza Święta w intencji Ojczyzny.

Posłuchaj prezesa PSL Władysława Kosiniaka Kamysza

Posłuchaj wicepremiera Janusza Piechocińskiego

Posłuchaj Ryszarda Ochwata, prezesa Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Wincentego Witosa