Coraz mniej wypadków na torach. Sądeczanie mają zaufanie do kolei

Z roku na rok jest coraz bezpieczniej na torach – zapewnia PKP PLK. Spółka przygotowała podsumowanie 2015 roku. Wieści są optymistyczne.

Jest coraz mniej wypadków na przejazdach kolejowych. W zeszłym roku ich liczba zmniejszyła się o 12 procent w porównaniu do 2014 roku. PKP PLK twierdzi, że to ten pozytywny trend utrzymuje się i jest efektem większej liczby szkoleń, ale też uruchomienia symulatora dla dyżurnych ruchu. Swoje robi tez prowadzona kampania społeczna „Bezpieczny przejazd”.

Warto podkreślić, że 75% wszystkich zdarzeń na kolei to efekt nieostrożności kierowców oraz pieszych. Pozostałe, to kolizje bądź wykolejenia w których – kolejny już rok – nikt nie ucierpiał. Liczba tych zdarzeń zmniejszyła się w porównaniu do roku 2014 o 12 procent. O tyle samo spadła liczba wypadków na przejazdach.

Polskie Linie Kolejowe inwestują w modernizację infrastruktury. Przez 12 miesięcy 2015 roku wyremontowano ponad 800 km torów i 600 km sieci trakcyjnej, zmodernizowano 670 przejazdów kolejowych i wybudowano 84 wiadukty, którymi zastąpiono przejazdy.

Tyle suchych faktów od PKP PLK. Działalność spółki pozytywnie ocenia Łukasz Wideł, wiceprezes Nowosądeckiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei. – Istotne jest to, że stawiają na edukację. Ludzie uczą się jak zachowywać się przy przekraczaniu torowiska. Nieocenioną zasługę ma akcja „Bezpieczny przejazd”, prowadzona od wielu lat w całym kraju. To nie tylko rozdawanie ulotek, ale też symulacje zderzeń lokomotyw z pojazdami.

I tu znów wracamy do kwestii bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Mówią o tym statystyki, ale też opinie ekspertów – tutaj decyduje przede wszystkim czynnik ludzki, czyli zachowanie kierowców i pieszych. – Pociąg jest rozpędzoną masą stali i jego droga hamowania może wynieść nawet do 2 km – wyjaśnia Wideł.

Zazwyczaj maszynista nie jest w stanie zrobić nic innego, jak podać sygnał ostrzegawczy i zaciągnąć hamulec. Niestety pociąg nie jest w stanie zahamować na czas. Mimo takich zależności, ludzie wciąż uważają pociągi za bezpieczny środek lokomocji. – Na pewno bardziej, niż autobusy, czy samoloty – powiedzieli naszemu reporterowi mieszkańcy Nowego Sącza.

Pozostaje mieć nadzieję, że kierowcy i piesi raz na zawsze zapamiętają złotą zasadę. Wejście, lub wjazd na przejazd kolejowy na ostatnią chwilę, albo kiedy sygnalizacja pokazuje już, że lada moment zjawi się tu pociąg, jest ryzykowaniem własnym zdrowiem i życiem. Warto poczekać te kilka minut.