Autobusy połączą Piwniczną ze Słowacją?

Jest nowy most, ale nie ma autobusy nie kursują. Wzięliśmy  na tapet temat komunikacji na granicy polsko – słowackiej. Rozpoczęły się starania o uruchomienie linii łączących przygraniczne miejscowości – między innymi dotyczy to Piwnicznej Zdroju.

Od września 2015 roku działa nowy most graniczny łączący uzdrowisko z Mniszkiem nad Popradem. Wydaje się, że to okoliczność sprzyjająca usprawnieniu ruchu między Polską i Słowacją. Jest tak, ale nie do końca. Mieszkańcy Piwnicznej i turyści bez problemu dostaną się za granicę, ale jeśli mają samochód.  Busy i autobusy nie kursują, choć miejscowi chętnie by z nich skorzystali. – Mógłby jeździć do Mniszka nad Popradem i Starej Lubowni. To ładne okolice, a poza tym lubimy słowackie produkty regionalne – mówili ludzie. W podobnym tonie wypowiedział się jeden z kuracjuszy, przebywający w Piwnicznej. – Takie połączenia z pewnością by się przydały.

I teraz pytanie czy taka wizja jest realna. Na ten moment duży znak zapytania ale… pojawił się pomysł. Łukasz Lewkowicz wraz grupą entuzjastów ruszył z kampanią społeczną „Polska-Słowacja”. Pracownik naukowy Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie zaczął kontaktować się z samorządowcami i parlamentarzystami. Taka informacja dotarła między innymi do urzędu w Piwnicznej. Treść e-maila została opublikowana na stronie internetowej samorządu. Burmistrzowi Zbigniewowi Janeczkowi pomysł się spodobał.

Dr Lewkowicz, z którym rozmawialiśmy, uważa, że połączenia między miejscowościami leżącymi przy granicy byłyby rentowne, ale muszą to być miejscowości nastawione na turystykę. Na przykład bus mógłby jeździć między Piwniczną i Starą Lubownią, ale też na Podhalu.

Pomysł jest ciekawy, ale teraz pytanie co z realizacją? – Jest pewien problem, bo samorządy mogą wydawać zgodę tylko na połączenia krajowe. Na pewno trzeba nastawić się na bardzo dużo biurokracji – podkreśla Łukasz Lewkowicz.

Pracownik lublińskiej UMCS uważa, że najlepszym rozwiązaniem byłoby podpisanie umowy między Polską i Słowacją. Tutaj duża rola władz lokalnych, ale też parlamentarzystów. Pomysłodawcy kampanii „Polska-Słowacja” poprosili też posłów o interpelacje w sejmie. Między innymi reprezentującą nasz region Elżbietę Borowską z ruchu Kukiz 15, ale też przedstawicieli PO i PiS-u i posłów słowackich. – Nasi sąsiedzi wyrazili zainteresowanie, ale trzeba będzie poczekać na wybory, zaplanowane na marzec – wyjaśnia Lewkowicz.

Posłuchaj rozmowy z Mariuszem Lisem, zastępcą burmistrza Piwnicznej Zdroju.

fot. facebook.com, profil Polska-Słowacja