Fizjoterapeuci walczą o ustawę. Są skazani na porażkę?

Fizjoterapeuci nie godzą się z opóźnieniem wejścia w życie ustawy o ich zawodzie. Prezydent Andrzej Duda podpisał dokument w październiku. Miał on wejść w życie w maju, ale posłowie Prawa i Sprawiedliwości chcą nowelizacji i wprowadzenia dłuższego vacatio legis. W efekcie fizjoterapeuci mogą czekać na nowe przepisy nawet dwa lata. Taki scenariusz staje się coraz bardziej realny.

Dziś (26.02) o 11:00 rozpoczął się protest pod sejmem. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński dostał petycję w tej sprawie, potem manifestanci przenieśli się pod pałac prezydencki. Efekt tego jest mizerny. Forsowaną nowelizację ustawy skierowano do I czytania w Komisji Zdrowia. Może się okazać, że nowe przepisy wejdą w życie faktycznie 1 kwietnia 2018 roku, zamiast 31 maja tego roku.

Fizjoterapeuta Tomasz Baliczek z Nowego Sącza przekonuje, że ustawa jest korzystna dla pacjentów. – Teraz praktycznie każdy może założyć prywatny gabinet rehabilitacji i fizjoterapii – dodaje.

Posłowie PiS-u, którzy chcą opóźnić wejście w życie ustawy tłumaczą, że nowe uprawnienia dla fizjoterapeutów mogą zagrażać zdrowiu, lub nawet życiu pacjentów, bo nie będą konieczne wcześniejsze konsultacje lekarskie. Z drugiej strony jednak – w myśl nowych przepisów fizjoterapeuci będą musieli być odpowiednio wykształceni i przechodzić dodatkowe kursy i szkolenia.

Temat ten szeroko poruszaliśmy dziś w Pulsie Regionu (posłuchaj):

fot. Stowarzyszenie Fizjoterapia Polska