Tarnów: Według statystyk nauczyciele podstawówek stracą pracę

Ponad dwudziestu nauczycieli tarnowskich szkół może stracić pracę przez reformy związane z sześciolatkami. To wstępne szacunki wynikające ze statystyk tarnowskiego magistratu. Powodem jest mała liczba dzieci, które we wrześniu tego roku rozpoczną pierwszą klasę.

Dzieci urodzone w 2009 roku teraz kończą siedem lat i obowiązkowo mają iść do pierwszych klas. Część z tego rocznika jednak już rozpoczęła edukację szkolną. Teraz do pierwszych klas pójdzie reszta dzieci urodzonych w 2009 roku oraz sześciolatki, których rodzice  zdecydowali o wysłaniu pociech do szkoły. W Tarnowie do szkół pójdzie 111 dzieci z przedszkoli publicznych. Razem z siedmiolatkami pierwszą klasę we wrześniu rozpocznie nieco ponad pół tysiąca dzieci. W klasie może być maksymalnie 25 dzieci na oddział. Patrząc statystycznie jesteśmy w stanie uruchomić 20 oddziałów – mówi Bogumiła Porębska, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Tarnowa.

Mniejsza liczba oddziałów wiąże się z mniejszą liczbą nauczycieli. Biorąc pod uwagę tylko liczby to 44 oddziały klas trzecich przechodzą do czwartych klas. W takim razie 44 nauczycieli nauczania początkowego jest gotowych podjąć pracę z nowymi dziećmi. Jeżeli uruchomimy te 20 oddziałów, to według statystyk 24 osoby mogą stracić pracę. Zakładając oczywiście, że wszystkie oddziały będą pełne – tłumaczy Bogumiła Porębska. Liczba zależy właśnie od rozkładu dzieci w klasach. Szkoły mogą otworzyć więcej oddziałów z mniejszą liczbą uczniów. Mówi się już o tak zwanym pustym roczniku dzieci urodzonych w 2009 roku. Mniej liczne klasy wraz z biegiem czasu będą stanowić problem w gimnazjach, liceach czy nawet na studiach.

Posłuchaj relacji Patrycji Drożdż: