BROOKER, KOT I ART ROCK

29 maja kończy 71 lat. Pozostaje artystą, dla którego muzyka jest najważniejsza, nigdy nie interesował go rockandrollowy cyrk. Nazywa się Gary Brooker i zawsze, jako lider, będzie kojarzony z zespołem Procol Harum.

Dla wielu ludzi Procol Harum to właściwie A Whiter Shade Of Pale. Tak się składa, że to zdecydowanie więcej, na początek jednak słów kilka o tym mega hicie „lata miłości”. Tytuł utworu tłumaczono na język polski jako Bielszy odcień bladości i zgrabniej, choć mniej dosłownie, jako  Bielszy odcień bieli. Kompozycja była efektem fascynacji muzyką klasyczną lidera zespołu. Partia organów została w niej oparta na jednym z tematów kantaty Vernigte Ruh’ beliebte Seelenlust Jana Sebastiana Bacha. Linię basu wzięto z wiodącego motywu Arii na strunie G z III Suity orkiestrowej – kolejnego dzieła słynnego niemieckiego kompozytora. O brzmieniu, które zostało zaproponowane w tej urzekającej kompozycji, Brooker tak mówił: Keith Reid, Guy Stevens i ja wymyśliliśmy, jakiego rodzaju zespołem ma być Procol Harum. Gitary basowej i perkusji wyrzucić się nie dało. Ja i tak miałem grać na fortepianie. Do tego potrzebowaliśmy organów Hammonda, aby nadać brzmieniu grupy rozmachu, którego dotąd brakowało. No, i jeszcze bluesowej gitary, która tworzyłaby tło.
Punktem wyjścia dla kompozycji był poetycki, trochę surrealistyczny tekst Keitha Reida: Unosił nas rytm fandango/ Parkiet krążył razem z nami / Czułem w głowie kołysanie morza / Tańczcie dalej, domagał się tłum. Kompozycja, zaraz po ukazaniu się na debiutanckim singlu zespołu, była intensywnie lansowana prze pirackie Radio Londyn. Dzięki temu, już w drugim tygodniu (po wydaniu) w maju 1967 roku dotarła do pierwszego miejsca brytyjskiej lisy przebojów. Pozostawała na liście przez piętnaście tygodni – stając się jednocześnie jednym z największych przebojów roku i swoistym symbolem „lata miłości”. Singel z A Whiter Shade Of Pale został sprzedany w ilości 6 milionów egzemplarzy.
Kiedy doszło do nagrania A Whiter Shade Of Pale, Brooker, mimo młodego wieku, miał już za sobą lata występów. Jego przygoda z muzyką rozpoczęła się jeszcze w 1959 roku, kiedy na konkursie dla szkolnych zespołów muzycznych (jako czternastolatek grający na fortepianie) spotkał się z gitarzystą Robinem Trowerem i basistą Chrisem Coppingiem. Dwa lata po spotkaniu zespół, przybrawszy nazwę The Paramounts, stanowił już – jak na amatorską kapelę nastolatków – całkiem poważne przedsięwzięcie. Służył jako sekcja przyjeżdżającym do Southand solistom. W ramach imprezy Rock Across The Channel zagrał obok The Shadows i Jerry’ego Lee Lewisa. Wykonując w większości rhythm’n’bluesowe numery był wówczas na brytyjskiej scenie czymś całkiem świeżym. Trafiając do wytwórni Parlophone był uważany przez jej szefów za najważniejszy, obok The Beatles i The Hollies, band firmy. Gwiazda The Paramounts niestety zgasła, a dwudziestoletni Gary Brooker zaczął myśleć o przejściu na muzyczną emeryturę. Na szczęście jednak zrodził się pomysł założenia Procol Harum.
Na imprezie u Guya Stevensa Broker poznał Keitha Reida, świetnego tekściarza. Dość szybko stwierdzili, że będę pisać utwory dla innych wykonawców. Niestety, nic konkretnego z tego nie wyszło. Z tego też powodu Stevens i Reid wymogli na Brookerze by wrócił do śpiewania. Tak powstał duet, który na swojego patrona wziął kota należącego do Stevensa. Kot nazywał się Procul Harum. Z jakiś jednak powodów literę „u” w pierwszym członie nazwy zastąpiła litera „o” i tak powstała nazwa Procol Harum.
Debiutujący zespół był właściwie spółką kompozytorską-autorską uzupełnioną przez muzyków pozyskanych w wyniku ogłoszeń w tygodniku Melody Maker.
Dość szybko okazało się, że Procol Harum gra nowatorską (jak na tamte czasy) muzykę, którą nazwano art rockiem, w Polsce jednak częściej nazywano ją rockiem symfonicznym. Warto podkreślić, że Procol Harum była pierwszą formacją, która odważyła się skorzystać ze wsparcia orkiestry symfonicznej. W roku 1972  wydała płytę Procol Harum In Concert With The Edmonton Symphony Orchestra, jednak trzy lata wcześniej – podczas Stradford Festival – zespół wystąpił z orkiestrą po raz pierwszy.
Gary Booker, z Procol Harum lub bez, wielokrotnie koncertował w Polsce. Od lat ma tu oddanych fanów. Sześć lat temu mogłem delektować się jego koncertem podczas Festiwalu Legend Rocka. Banalnie to brzmi, ale i tym razem okazało się, że  Brooker i jego zespół tworzą niepowtarzalne muzyczne klimaty.

Krzysztof Borowiec