Nowy Sącz: Za mało terenów do rewitalizacji

 

Nie brakuje głosów krytyki dla przyjętego przez radnych programu odnowy miasta, dotyczy ona przede wszystkim liczby zatwierdzonych do rewitalizacji obszarów. Z analiz ekspertów wynika, że najbardziej zaniedbanymi pod względami społecznym i infrastrukturalnym są cztery sądeckie tereny. To oznacza, że wszystkie pieniądze z funduszu wojewódzkiego trafią na prace na osiedlach Stare Miasto, Centrum, Kilińskiego i Przydworcowe.

Radny klubu PO Grzegorz Fecko jest przekonany, że więcej terenów wymaga odnowienia, a konstruktorzy planu poszli po najmniejszej linii oporu. – Tereny do rewitalizacji wytypowano według granic administracyjnych osiedli, wśród których są przecież także różnice. Zupełnie nie wzięto pod uwagę miejsc, które wymagają modernizacji, jak choćby Stara Kolonia, przedmieścia, czyli Piekło, Stara Przetakówka, czy Stara św. Helena – przekonuje.

zniszczenia2

Obszary wytypowane zostały na podstawie zeszłorocznej ustawy sejmu. Zmiany dotyczyć więc będą nie tylko budowy nowych obiektów lub odświeżenia starych, ale głównie poprawy poziomu życia mieszkańców.

Chociaż niektórzy radni mieli wątpliwości, czy taka metoda nie wykluczy niektórych osiedli, dyrektor Wydziału Przedsiębiorczości Alina Marek przekonuje, że projekty proponowane przez mieszkańców mogą dotyczyć każdego miejsca w mieście. – Może być to każde miejsce, wobec którego jesteśmy w stanie dowieść, że rewitalizacja wpłynie pozytywnie na komfort i poprawę jego funkcjonalności – dodaje.

W sprawie programu rewitalizacji Nowego Sącza dyskutowano i głosowano podczas sesji Rady Miasta.

Posłuchaj Grzegorza Fecki:

Posłuchaj Aliny Marek: