Tarnów: Prezydent – Kto nie widzi rozwoju miasta, wykazuje się złą wolą

Tarnów: – Chcę udowodnić, że brak absolutorium był decyzją polityczną i absurdalną – powiedział w porannym programie Słowo za słowo, prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela. Szef samorządu zapowiada wszelkie ruchy prawne, które oczyszczą go z zarzutów opozycji o niegospodarność w zakresie wydawania publicznych pieniędzy. Mowa przede wszystkim o nakładach poniesionych na zatrudnienie pełnomocników i doradców i, zdaniem radnych PiS-u, braku wymiernych efektów ich pracy. 

W rozmowie z Dorotą Kunc prezydent przekonywał, że w mieście dobrze się dzieje, przybywa miejsc pracy, a rozwój widać gołym okiem. – Jeżeli ktoś tego nie widzi, tak jak członkowie Komisji Rewizyjnej, to wykazuje się złą wolą. Wystarczy porównać nakłady inwestycyjne z lat 2014 i 2015, gdzie wydatki inwestycyjne wyniosły blisko 100 milionów złotych, wobec 50 milionów. Komisja np. skierowała absurdalny zarzut, który rozśmieszył wielu, że nie wykorzystano limitu zadłużenia – dodał.

Przypomnijmy, brak absolutorium dla prezydenta otwiera drogę do jego odwołania. Wcześniej musi się pojawić wniosek o zorganizowanie referendum. Radni PiS-u, którzy jednogłośnie zdecydowali o braku poparcia dla szefa samorządu, nie wykluczają takiego ruchu. Kolejną sesję Rady Miasta zaplanowano na początek września. Przewodniczący może jednak zwołać posiedzenie w trybie nadzwyczajnym w każdej chwili.

Posłuchaj Romana Ciepieli: