Szczurowa: Mieszkańcy nie chcą tirów na drodze do wyrobiska

 

Zawiązali oni komitet, organizują całodobowe dyżury i nie wpuszczają ciężkich samochodów do kopalni żwirowej. Uważają, że droga jest nielegalna. Ciężarówki przemieszczają się więc wałem na Uszwicy, mocno go niszczą i rozjeżdżają. Wójt Szczurowej Marian Zalewski, od którego protestujący domagają się zdecydowanych działań, skierował sprawę do prokuratury, interweniował też u wojewody małopolskiego.

rzeka noc

Od tego ostatniego odzewu nie ma, a prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. Dlaczego? Bo, jak informuje szef szczurowskiego samorządu, Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie, nie widzi problemu. Wójt Zalewski, który był gościem porannego programu Słowo za słowo zapowiedział dalsze kroki prawne w tej sprawie. – To skandal, po powodzi w 2010 roku, gdy też trudno się było dogadać, złożyłem nawet skargę na marszałka Małopolski. W urzędzie melioracji pracuje rzesza urzędników i panuje bałagan decyzyjny. Potrafią karać mandatem kogoś kto przez wał przegoni krowę, a tiry lekką ręką tam wpuszczają – oburza się.

Zdaniem wójta stan wału zagraża bezpieczeństwu mieszkańców. Uważa on, że podczas obfitych opadów może on nie wytrzymać naporu wody. Marian Zalewski domaga się, by Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie na bieżąco informował samorząd o wszystkich ingerencjach na wale.

Posłuchaj Mariana Zalewskiego: