Mielec: Repatrianci proszą o pomoc

 

Na początku lipca do Mielca przyjechali Valentyna i Valenty Rovbel – rodzina repatriantów, której po 20 latach starań udało im się wrócić z Kazachstanu do ojczystego kraju. Mieszkanie dla repatriantów przekazał mielczanin Janusz Bobryk. Szkopuł w tym, że nadaje się ono do kapitalnego remontu.

– To był przypadek. Koleżanka mojej siostry, która jest współwłaścicielem tych mieszkań postanowiła je przekazać za moim pośrednictwem. Z Valentyną, jej mężem i synem spotkaliśmy się przez tym domem. Od tego się wszystko zaczęło – pokazałem im dom, który się spodobał – relacjonuje.

Mieszkanie, które otrzymała rodzina repatriantów nadaje się do kapitalnego remontu. Rodzina Rovbelów liczy na pomoc dobrych ludzi – przyznaje Valentyna Rovbel. – Nasza rodzina to ja, mąż i dwójka dzieci. Jest z nami także moja mama. Bardzo się cieszymy, że udało się nam przyjechać, że to do nas uśmiechnął się los. Pewnego dnia zadzwoniła do nas prezes Związku Polaków na Wschodzie, że jest takie mieszkanie w Mielcu, którego właściciel chce je oddać dla kogoś. Bardzo nam się to miejsce podoba i mamy nadzieję, że będziemy tutaj mieszkać – mówi.

Rodzina Rovbelów musi się też w Mielcu jakoś utrzymać. Valentyna i Valenty potrzebują pracy. Ona jest nauczycielką języka niemieckiego. On jest nauczycielem wychowana fizycznego, który trenował drużynę hokeja. Jeśli ktoś chciałby pomóc rodzinie repatriantów z Mielca, prosimy o kontakt z redakcją.

Posłuchaj Janusza Bobryka:

Posłuchaj Valentyny Rovbel: