Tarnów: Kontrowersje wokół rewitalizacji Parku Strzeleckiego

 

Chodzi o wycinkę ponad pół tysiąca drzew. Urzędnicy uspokajają jednak, że znikną głównie samosiejki i chore rośliny – informuje Jacek Szołtysek, autor projektu rewitalizacji parku. Nie wszystkich zadowalają jednak takie deklaracje. Zgodnie z projektem Park Strzelecki ma wrócić do stanu z 1925 roku.  

– Tu nie możemy mówić o wycinkach. Znikają drzewa, ale są to drzewa bez wartości, małe, w wieku 10 – 15 lat i dzikie. Wytniemy też te, które zagrażają bezpieczeństwu lub są martwe. Poza tym park nie jest lasem, a w tej chwili jest w większości zarośnięty. Nie chodzi nam o posiadanie lasu, ale parku, gdzie będzie można na kocu czy leżaku odpocząć – przekonuje.

park

Urzędnicy wyjaśniają, że chodzi o przywrócenie parku do stanu z 1925 roku, kiedy powstawało Mauzoleum Bema na stawie. – Wtedy miejsce to miało charakter wypoczynkowy z dużymi powierzchniami trawnikowymi i kwiatowymi, a drzewa rosły pojedynczo. W parku pojawi się dużo krzewów i ponad 150 tysięcy kwiatów – dodaje projektant. – Będzie ponad 1000 krzewów, które będą elementem dekoracyjnym, od wiosny do zimy. Stwarzamy też nowe grupy drzew iglastych oraz około 100 drzew liściastych, które wprowadzamy w miejsca, gdzie rosły przed 100 laty. Są planowane też duże grupy paproci. Chcemy parkowi przywrócić jego pierwotny charakter. Park z pewnością zyska – twierdzi.

W parku pojawi się też altana w stylu secesyjnym. W miejscu strzelnicy będzie ogród sensoryczny oraz miejsce do wystaw czy koncertów. Rozwiązany zostanie tez problem stawu. Woda ma być filtrowana, by ograniczyć rozwój glonów i zlikwidować przykre zapachy. Dodajmy, że Park Strzelecki w Tarnowie należy do pierwszych parków miejskich w Polsce, które powstały w 1866 roku. Aby przywrócić go do stanu sprzed wieku, potrzebne jest około 10 milionów zł. Miasto złożyło wniosek o dofinansowanie na ok. 6 mln zł. Jeżeli uda się dostać pieniądze, prace potrwałyby 2 lata, czyli do 2018 roku.

Posłuchaj Jacka Szołtyska: