Mielec: PZL pokazał uzbrojonego Black Hawka

 

Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu zaprezentowały w pierwszym publicznym pokazie uzbrojonego śmigłowca Black Hawk. Pod skrzydłami nowego właściciela firmy Locheed Martin – PZL Mielec może zaproponować klientom nowy uzbrojony produkt. Polski rząd nie jest jednak na razie zainteresowany jego zakupem. 

– Obecnie helikopter Black Hawk z Mielca, może być oferowany w wersji uzbrojeniowej i opancerzonej – mówi Janusz Zakręcki, dyrektor naczelny PZL Mielec. – Bardzo nam zależy, żeby polski rząd znalazł jakąś przestrzeń dla naszego wyrobu. Myślę, że by to bardzo wzmocniło naszą pozycję eksportową. Ja tutaj nie mówię, że tej pozycji nie mamy, bo ten śmigłowiec broni się sam. Oferta, którą obecnie pokazujemy wychodzi naprzeciw zapotrzebowaniu wielu krajów – przekonuje.

– Uzbrojony Black Hawk jest rekonfigurowany, to znaczy, że uzbrojenie można zdejmować lub zakładać w zależności od potrzeb – powiedział nam Radosław Górecki, konstruktor PZL Mielec. – Najważniejsza sprawa to możliwość podwieszenia rakiet kierowanych. Jest także możliwość podwieszenia rakiet niekierowanych. Są do dyspozycji wszystkie cztery punkty mocowania – dodaje.

Póki co jednak polski rząd nie prowadzi rozmów na temat zakupu mieleckich śmigłowców. PZL Mielec jest największym zakładem produkcyjnym Lockhedd Martin poza USA posiadającym w pełni funkcjonalną linię produkcyjną, która może wyprodukować 24 maszyny Black Hawk rocznie.

Posłuchaj Janusza Zakręckiego:

Posłuchaj Radosława Góreckiego: