Ryglice: Nie będzie ochrony powodziowej [WIDEO]

 

Gmina nie jest przygotowana na wypadek powodzi. Upadł projekt budowy zbiornika retencyjnego w Joninach. Program Zarządzania Ryzykiem Powodziowym, nadzorowany przez Regionalny Zarząd Gospodarki uznał, że nie jest on potrzebny. Innego zdania są mieszkańcy, których wielka woda, 6 lat temu, boleśnie doświadczyła. W zamian zaproponowano utworzenie w Kowalowej zbiornika retencyjnego. Ma go uzupełniać tzw. zbiornik suchy w Joninach. Szkopuł w tym, że mają one powstać po 2020 roku. – Teraz, na wypadek zagrożenia powodziowego, pozostaje nam jedynie praca rąk ludzkich – przyznał w porannym programie Słowo za słowo, burmistrz Bernard Karasiewicz.

– Bazujemy na naszych służbach, głównie ochotnikach, którzy w razie zagrożenia są gotowi do działania. Nie mamy kompleksowej ochrony – dodaje.

Póki co więc, chcąc uniknąć jeszcze poważniejszych problemów, władze gminy nie wydają pozwoleń na budowę w miejscach zalewowych i osuwiskowych. Dodajmy, że straty powodziowe w gminie Ryglice po powodzi w 2010 roku oszacowano na 11 milionów złotych.

Posłuchaj Bernarda Karasiewicza: